Prof. Gross wrzód na dupie PiS

Jak podaje Onet, prezydent RP Duda zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą, aby ministerialni urzędnicy wypowiedzieli się na temat możliwości odebrania prof. Janowi Tomaszowi Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP, który otrzymał w 1996 r. z rąk prezydenta Kwaśniewskiego.

Jan Tomasz Gross (ur. 1947) jest profesorem historii na amerykańskim Uniwersytecie Princeton, którego powstanie datuje się na XVIII w., zaliczanym do jednej z najbardziej prestiżowych uczelni w USA.

Okładka książki “Sąsiedzi”. Kliknij, aby powiększyć.

O Grossie zrobiło się głośno w 2000 r. w chwili wydania jego książki „Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka”, w której opisał dokonaną przez mieszkańców wsi Jedwabne masakry ludności żydowskiej.

Książka okazała się wstrząsem. Tworzony przez 55 lat, najpierw przez propagandę socjalistyczną, następnie solidarnościową, mit wspaniałomyślnego, uczciwego i bohaterskiego Polaka został poważnie nadwyrężony. Gross dowiódł, że okrucieństwo wobec Żydów w czasie okupacji hitlerowskiej, było także udziałem Polaków. Jedwabne stało się symbolem tamtego czasu, a publikacja Grossa pokazała nieznane dotąd oblicze polskiego narodu.

Następne opracowania Jana Tomasza Grossa  „Strach: Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści” (2008) i „Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach zagłady Żydów” (2011) przysporzyły historykowi tyleż samo zwolenników, co przeciwników. Środowiska „prawicowe” używały wobec niego całego szeregu obraźliwych określeń, z których „siewca nienawiści” uznać należy za najłagodniejsze.

Polska „prawica” nie kryje, że jej świadomość historyczna, szczególnie kiedy dotyczy stosunków polsko-żydowskich i polsko-sowieckich, ma cechy histeryczne, a często ksenofobiczne. Przykładem niech będzie reakcja na filmy: „Pokłosie” (2012) Pasikowskiego i „Ida” (2013) Pawlikowskiego.

Duda tworzy kolejne precedensy, z których żaden racjonalnie myślący obywatel nie może być dumny. Idąc dalej tym tropem, Duda powinien zakazać Polskiemu Instytutowi Sztuki Filmowej finansowania filmów Władysława Pasikowskiego, Pawłowi Pawlikowskiemu odebrać Oscara, a Grossa po prostu ukrzyżować.

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy Polska jest krajem antysemickim, ale śmiało można stwierdzić, że póki liderzy niektórych ugrupowań i przypadkowi ludzie, którzy trafili na najważniejsze urzędy w kraju, będą zachowywali się niegodnie, czarna łata Polaka-antysemity nadal będzie widnieć na naszych ramionach.

Mariusz Baryła

9.02.2016

foto: Łukasz Tyborowski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.