Hołubowicz-Stachaczyk: Bo pan jest pyskaty

Gośćmi dzisiejszego, porannego magazynu „Strefa pytań”, prowadzonego przez Marcina Cecotkę i  Beatę Halinę Hołubowicz-Stachaczyk, byli radni: Tomasz Sokalski (opozycja) i Przemysław Winiarski (koalicja).

Pierwsza minuta i czterdzieści pięć sekund programu:

 

Słuchanie audycji zakończyliśmy w momencie, kiedy Hołubowicz-Stachaczyk powiedziała do radnego Sokalskiego: – Poza tym nie chcą z panem przychodzić, bo pan jest pyskaty, co wywołało rechot prowadzących.

Tomasz Stachaczyk właściciel spółki z o.o. „Radio Pasmo Piotrków”, posiadającej koncesję na nadawanie programu radiowego, ma dziwną słabość do obsadzania swoich żon w rolach gospodyń programów emitowanych przez rozgłośnię.

Pierwsza żona Halina, była tak nudna i boleściwa, że kwiatki usychały w doniczkach. W czasach, kiedy zasiadała przed sitkiem mikrofonu wiele osób przełączało radioaparat na inną rozgłośnię, albo zupełnie odbiornik ściszało, żeby nie poddać się nastrojowi prowadzącej. Mimo to, pani Halina miała kilka zalet: nie była agresywna, nie robiła z siebie gwiazdy i dbała o kulturę języka ojczystego.

Druga żona, Beata Halina de domo Hołubowicz, jest przeciwieństwem wyciszonej poprzedniczki. Programy z jej udziałem charakteryzują się napastliwością, brakiem taktu, merytoryki czy, jak w powyższym przykładzie, zwykłym chamstwem. I z całą pewnością nie jest to kreacja medialna. Poczucie humoru prezenterki bliższe jest zapewne zbieraczom złomu niż ludziom, którzy przeczytali choć jedną książkę. Dykcja – przymiot u radiowców bodaj najważniejszy – jest tak kulawa, że sepleniący Robert Gala mógłby Beacie Halinie udzielać lekcji poprawnej wymowy.

Nie wiemy, jakie plany osobiste posiada Tomasz Stachaczyk, ale może warto próbować dalej, bo jak głosi popularne powiedzenie – do trzech razy sztuka.

→ (mb)

22.09.2016

• foto: youtube.com / ricardo

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *