Książka o utraconej sulejowskiej kolejce

Dzieje piotrkowskiego kolejnictwa są bardzo bogate i niestety mało znane. Na szczęście ukazała się książka, która tę sytuację powinna znacznie poprawić.

W czwartek 24.11.2016 roku w piotrkowskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyła się promocja książki zatytułowanej „Kolej wąskotorowa Piotrków-Sulejów”. Jej autorem jest Krzysztof Marek Herman. I wbrew pozorom nie jest to piotrkowianin, ani sulejowianin. To zaledwie 19-letni debiutant mieszkający w Bytomiu! Jednak ani młody wiek, ani brak doświadczenia, ani odległe miejsce zamieszkania nie przeszkodziły w stworzenia wartościowej publikacji. Z pewnością zasługa w tym łódzkiego wydawnictwa Księży Młyn oraz redaktorki książki – Teresy Łozowskiej.

Okładka książki. Kliknij, aby powiększyć.

We wstępie autor wyjaśnił: „Ja sam, z racji wieku, nigdy pociągiem Piotrkowskiej Kolei Wąskotorowej nie jechałem, jednak pamiętam tory biegnące wzdłuż szosy. Spędzając latem wakacje na wsi w okolicach Sulejowa, wielokrotnie przejeżdżałem trasę Piotrków-Sulejów, wypatrując budynków i pozostałości torów nieczynnej już linii kolejowej. Lata mijały, a zainteresowanie Piotrkowską Koleją Wąskotorową, a także kolejami wąskotorowymi w ogóle, pozostało. Efektem tych zainteresowań jest niniejsza praca.”. W ten oto wyjaśniła się zagadka, dlaczego nastolatek mieszkający na Górnym Śląsku zainteresował się odległą o 160 km podpiotrkowską kolejką, której już nie ma.

Publikacja liczy ponad sto stron zamkniętych w twardej okładce. Duża liczba archiwalnych czarno-białych fotografii sprawia wrażenie, że to bardziej album niż typowa książka historyczna. Pochodzą one z różnych źródeł, lecz uwagę zwraca znaczna ich ilość z kolekcji Jerzego Korczaka-Ziółkowskiego. Ten znany piotrkowski artysta plastyk od lat w swych pracach podkreśla urok dawnego kolejnictwa.

Treść składa się z następujących sześciu rozdziałów: 1. Koleje wąskotorowe w Polsce, 2. Stanisław Psarski – inicjator budowy kolei Piotrków-Sulejów, 3. Historia kolei Piotrków-Sulejów, 4. Przebieg linii i główne stacje, 5.Tabor, 6.Wypadki. Taki podział wydaje się logiczny i przystępny.

Początki kolei wąskotorowej. Kliknij, aby powiększyć.

Jednak można mieć pewne drobne uwagi. Przy rozdziale drugim brakuje zdjęcia Stanisława Psarskiego. A przecież istnieje znana fotografia, na której on jedzie drezyną podczas prac budowlanych linii kolejowej.

We fragmencie opisującym losy kolejki w czasie I wojny światowej autor napisał: „Władze okupacyjne nie przeprowadzały żadnych prac konserwacyjnych i zupełnie nie dbały o stan majątku, którym zarządzały. Starano się jedynie osiągnąć jak największy zysk, jak najmniejszym kosztem…”. Domyślam się, iż takie uogólnienie spowodowane zostało nieznajomością źródeł z tamtego okresu. I rzeczywiście, choć bibliografia książki jest dość obszerna, to zupełnie pozbawiona jest prasy w początku XX wieku. A tam znaleźć można informację o poważnym remoncie drogi Piotrków-Sulejów.

W zakończeniu książki autor wspomina o niechlubnej działalności Towarzystwa Przyjaciół Kolejki Wąskotorowej Piotrków-Sulejów. Dyplomatycznie nie rozwija tego wątku, choć stwierdza, że „Być może kolej sulejowska istniała by do dziś, gdyby stowarzyszenie w niedługim czasie po przejęciu majątku zaczęło prowadzić regularny ruch pociągów turystycznych, choćby tylko na linii Piotrków-Bugaj…”.

Krzysztof Marek Herman pokazał, jak powinno się pisać popularne książki historyczne i niektórzy prowincjonalni publicyści, którym wydaje się, że są znawcami historii, powinni się od niego uczyć. I to nie tylko rzeczowego podejścia do przeszłości, lecz również pokory.

→ Paweł Reising

26.11.2016

•  Zdjęcie górne: Krzysztof Marek Herman oraz redaktorka książki Teresa Łozowska z ich wspólnym dziełem, foto: Paweł Reising / Gazeta Trybunalska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.