Piekło, niebo i czyściec według Grzegorza Królikiewicza

Urodził się w Aleksandrowie Kujawskim, lecz wychował w Piotrkowie Trybunalskim. Pracował i mieszkał w Łodzi, gdzie zmarł 21 września 2017 roku.

Tak w największym skrócie można by przedstawić życiorys profesora nauk filmowych Grzegorza Królikiewicza – reżysera, scenarzysty i wykładowcy w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej.

W dniach 24-25 listopada 2017 roku w Ośrodku Działań Artystycznych w Piotrkowie Tryb. przy ul. Dąbrowskiego 5 odbył się pokaz filmów, a także spotkania poświęcone pamięci reżysera.

W piątek można było posłuchać wspomnień aktorki Anny Grzeszczak-Hutek, montażysty Cezarego Kowalczuka oraz współpracownika reżysera – Piotra Domarańczyka. Tego też dnia pokazano film fabularny „Sąsiady” z 2014 roku.

W sobotę swoimi wspomnieniami podzieliła się Bogna Janiec – córka Grzegorza Królikiewicza. Wyświetlono również dwa filmy dokumentalne: „Bardziej niż siebie samego” z 1996 roku oraz „Po całym ciele” z 1999 roku.

Oba związane były z Piotrkowem. Pierwszy przedstawiał sylwetkę księdza prałata Tadeusza Pecolta, długoletniego rektora kościoła Panien Dominikanek w Piotrkowie oraz cenionego katechety w szkołach średnich.

Drugi opowiadał o procesie prowadzonym w piotrkowskim Sądzie Rejonowym, w którym byli członkowie antykomunistycznych grup młodzieżowych „Mała Dywersja” i „Słoneczko” pozwali swoich oprawców z Urzędu Bezpieczeństwa.

Ze wspomnień gości wyjawiła się postać Grzegorza Królikiewicza jako twórcy stale poszukującego, niepokornego, awangardowego, niedocenianego, pracowitego, który „zawsze wiedział, czego chce i jaką ścieżką podążać”. Reżysera, który do swoich filmów wybierał aktorów raczej mało znanych, z którymi zamiast tradycyjnych castingów przeprowadzał długie, filozoficzne rozmowy.

Pokazane filmy były znacznie od siebie odmienne, jakby piekło, niebo i czyściec: „Sąsiady”, to dramatyczny obraz mieszkańców starej, odrapanej kamienicy, z ich problemami emocjonalnymi i wzajemną niechęcią.

Dokument „Bardziej niż siebie samego” sprawia wrażenie jasnego hołdu dla kapłana będącego dla wielu znających go osób uosobieniem dobroci i miłości.

Natomiast „Po całym ciele”, to spektakl będący próbą przedstawienia historycznego czyśćca – niestety bez zakończenia, gdyż proces przeciwko czerwonym zbrodniarzom ciągnął się w nieskończoność…

W kwietniu przyszłego roku, jak można było usłyszeć w ODA, planowana jest premiera spektaklu „Inspekcja” poświęconego zbrodni katyńskiej, a zrealizowanego dla Teatru Telewizji. To ostatnie dzieło Grzegorza Królikiewicza.

→ Paweł Reising

27.11.2017

• foto: Paweł Reising / Gazeta Trybunalska

• o G. Królikiewiczu czytaj więcej: > tutaj

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.