26 stycznia 2017 roku około godziny 8.45 na autostradzie A-1 nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego doszło do karambolu drogowego. W gęstej mgle zderzyło się ze sobą 55 pojazdów, które zmierzały w kierunku północnym.
W wyniku wypadku śmierć poniosła jedna osoba, a 33 trafiły do szpitali. Akcja ratunkowa, czynności policji i sprzątanie uszkodzonych aut trwało blisko 24 godziny. Pisaliśmy o tym w materiale: > „Katastrofa drogowa pod Piotrkowem – nocne usuwanie skutków zdarzenia”.
Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim wszczęła postępowanie przygotowawcze dotyczące sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Pod koniec zeszłego roku śledztwo zostało umorzone, gdyż trudno było znaleźć dowody na zakwalifikowanie zdarzenia jako katastrofy. Zmieniono kwalifikację czynów na wypadki i kolizje.
Rzecznik prokuratury Błaszczyk w rozmowie z PAP stwierdził: – Zgodnie z opinią biegłych powołanych w tej sprawie to zdarzenie nie miało charakteru zdarzenia ciągłego, zderzenia były rozdzielone na szereg zdarzeń drogowych. Nie pozostawały one w związku przyczynowo-skutkowym ze sobą.
Akt oskarżenia, który trafi do sądu będzie skierowany przeciwko trzem kierowcom: Sławomirowi M., Wojciechowi G. i Piotrowi B. Dwaj pierwsi odpowiedzą za spowodowanie wypadków, które doprowadziły do powstania bardzo ciężkich obrażeń, a trzeci kierujący odpowie za spowodowanie obrażeń ciała powyżej 7 dni.
Umorzono także postępowanie w sprawie śmiertelnego wypadku, gdyż zmarły kierowca TIR-a naruszył przepisy ruchu drogowego.
→ oprac. (kk)
8.01.2018
• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska
