Kochanie dzieci, opowiem Wam o Sławku. Sławek pełni ważną funkcję. Jest radnym. Twierdzi, że realizuje się jako społecznik. Ma 65 lat, żonę i nowy domek, w którym spędza czas ze swoimi dziećmi i wnuczkami.
Sławek nie lubi tej gazetki, bo napisała, że do żony zamiast „kochanie”, „serce”, „aniołku”, „moja miłości” i tak dalej mówił: „ty bezwstydna świnio”, „łachudro” i kazał tej pani „zapierdalać do roboty”, bo „żerowała na nim całe życie” i wszystko, co ma, to za jego.
Sławek chciał zamknąć żonę w szpitalu, gdzie przy drzwiach nie ma klamek i zabronić jej prawie wszystkiego, ale dobry i sprawiedliwy sąd piotrkowski się na to nie zgodził. Taka pani w czarnej sukience i ze złotym łańcuchem kazała Sławkowi dawać co miesiąc żonie pieniążki, bo sam nie chciał.
Z tego wszystkiego Sławek tak się zezłościł, że poszedł do sądu na skargę i dobry i sprawiedliwy sąd piotrkowski kazał redaktorowi zapłacić karę. Teraz Sławek cieszy się i wszystkim o tym opowiada.
Co pewien czas Sławek chodzi do urzędu i tam siedzi. Nie odzywa się do pana za stołem, ale za to kręci się, drapie, rozgląda, gada i bawi telefonem. A najlepsze jest to, że Sławek za siedzenie dostaje pieniążki.
Jak chcecie poznać więcej przygód Sławka, to są: > tu. A teraz drogie dzieci obejrzyjcie sobie bajeczkę.
→ prof. A. Żwirek
12.04.2019
• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska
• więcej na temat strajku szkolnego: > tutaj
