Ludzie listy piszą. Przyjazny jak Piotrków

Do redakcji “Gazety Trybunalskiej” dotarł list z Sopotu. Jego autorka, pani Danuta, na co dzień mieszkanka nadmorskiego kurortu, opisała swój pobyt w Piotrkowie i przebywanie w kamienicy przy ul. Sieradzkiej. Oprócz tego wpis pojawił się w portalu “facebook.com”.

Publikujemy całość korespondencji z zachowaniem oryginalnej pisowni:

Niedawno spędziłam kilka dni w Piotrkowie Trybunalskim, na starym mieście, w prywatnej kamienicy przy ul. Sieradzkiej 4. Na dole knajpa, z której pijackie wrzaski dobiegają do 2-5 rano i nie pozwalają spać. Policja i Straż miejska zupełnie nie reagują. Kiedy jeden z zrozpaczonych lokatorów wylał wiadro wody na siedzących na zewnątrz przy stolikach pijaków, (…) wysłali następnego dnia dwu osiłków, by zastraszyć lokatorów.

W dzień widać stojący przed knajpą pojemnik z wysypującymi się śmieciami. Po wejściu do klatki schodowej uderza w oczy panujący tam brud i stojące tuż przy schodach pojemniki na śmieci, obok walające się butelki po piwie i inne zniszczone przedmioty.

W nos uderza okropny smród, szczególnie latem, i prawie widać unoszące się w powietrzu zarazki. Odrapane ściany, połatane byle jak położonym tynkiem, brudne i pokryte pajęczyną. Nie widziałam nigdy żadnej sprzątaczki. Jeden z lokatorów mieszka w 12 m klitce pozbawionej ogrzewania, ciepłej wody i prysznica. Jednym słowem syf i malaria. Sanepidu to w ogóle nie interesuje.

Miasto sprzedało kamienicę i zupełnie miejskich władz nie obchodzi, jak tam żyją ludzie. Odniosłam wrażenie, że istnieje niepisana (…) władz miasta, właścicieli, restauratorów, policji, straży miejskiej, sanepidu i być może innych instytucji, aby w tej sprawie niczego nie robić.

Jest to zapewne głównie w interesie finansowym właścicieli kamienicy i właścicieli restauracji, bo to oni czerpią największe zyski. Czy (…) inne instytucje mające dbać o porządek i dobro mieszkańców, tego nie wiem, ale wcale bym się nie zdziwiła gdyby to był kolejny miejski układ.

Proszą wszystkich, którzy ten post przeczytają, żeby jak najszerzej go udostępnili. Nie możemy pozwolić na taką bezkarność. Dodaję trochę zdjęć pokazujących, że moje słowa mają pokrycie w rzeczywistości.

Danuta K. (nazwisko znane redakcji)

Jeszcze dziś do policji, straży miejskiej, sanepidu i urzędu miasta wyślemy pisma z prośbą o komentarz do sprawy.

→ (mb)

10.07.2019

• foto: Danuta K. / Gazeta Trybunalska

 

Całkowita ocena
4.5 z 5 gwiazdek. 8 głos.
Oceń wpis

10 Replies to “Ludzie listy piszą. Przyjazny jak Piotrków

  1. A ja jestem bardzo ciekawa jak długo ten lokator mieszka w tym mieszkaniu 12m2 i jaki płaci czynsz i czy płaci?
    A jeśli mieszka długo to czy choć raz na 20 lat pomalował czy posprzątał swoje mieszkanie?

    1. Okazuje się, że płaci , a ile może wynosić czynsz za 12 m bez ogrzewania i ciepłej wody? . Moim zdaniem nie powinien płacić w ogóle, a już dawno skierować sprawę do sądu. A mieszkanie jest posprzątane i czyste, sama widziałam. Widzę, że Baby to jakaś lobbystka właścicieli kamienicy. Gratuluję posady.

    1. Mieszkam w Sopocie i jeżeli Piotrków to miasto turystyczne to ja jestem cesarzową chińską. A nazwać ten burdel na klatce schodowej niedociągnięciem, to już przekracza granice zdrowego rozsądku.

  2. Bo to tak jak za komuny elewacje odpicowane a w środku syf i malaria, ale nie ma co się temu dziwić bo w Piotrkowie rządzi nadal komuna pod płaszczykiem “prawicy”

  3. Nikt pani nie kazał do naszego miasta przyjeżdżać (Piotrków Trybunalski).U siębie to nie widać syfu ale u kogoś to się wytyka żenada

    1. Mieszkam od urodzenia w Sopocie i moja kamienica wygląda, jak dobrze utrzymany hotel. W moim mieście nigdy nie widziałam podobnego syfu. A przyjeżdżać mogę do każdej miejscowości w Polsce. Ptb nie będzie mi tego zabraniał. A wstyd i żenadę zostaw sobie za swoje miasto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *