Kandydat Ostrowski

Według najnowszego sondażu poparcia partii politycznych zlepek postkomunistów i lewaków z SLD, Wiosny i Razem może liczyć na 11% poparcia i trzecie miejsce w parlamencie.

Na tej fali do gmachu przy ulicy Wiejskiej zamierza dostać się także nauczyciel historii i WOS z podrzędnej szkoły średniej Artur Ostrowski (1968). Kandydat ma już epizod sejmowy – zasiadał w ławach poselskich w latach 2005-2015, ale po wygranych przez PiS wyborach cztery lata temu spadł do punktu wyjścia – wrócił do zawodu nauczyciela.

Trudno dopatrzeć się jakichkolwiek osiągnięć Ostrowskiego w działalności społecznej. Minione miesiące upłynęły mu głównie na uczestnictwie w manifestacjach w obronie: prawa do aborcji, mediów, sądów, konstytucji i in. gdzie stawał ramię w ramię z działaczami KOD, PO, Obywatelami RP i byłymi funkcjonariuszami resortu spraw wewnętrznych. Mimo swojej aktywności startując do sejmiku wojewódzkiego w 2018 r. nie otrzymał wymaganej liczby głosów.

Obecną kampanię wyborczą rozpoczął mocnym akcentem. W minioną sobotę, 21 września, spotkał się na bazarku z odwiedzającymi to miejsce mieszkańcami Piotrkowa i okolic. Towarzyszył mu eurodeputowany SLD Belka. Równolegle w skrzynkach pocztowych pojawiły się ulotki zachęcające do głosowania na jego kandydaturę. Niestety nie został “jedynką” listy wyborczej, jest na miejscu drugim, za działaczką Wiosny Biedronia, co okazało się być sporym upokorzeniem.

Program wyborczy nauczyciela z zawodówki jest mglisty i składa się głownie z populistycznych haseł, w których dominują czasowniki: “rozszerzymy”, “zwiększymy”, “utworzymy”, “zapewnimy”, “zagwarantujemy”, “wprowadzimy”.

Niestety Ostrowski nie informuje skąd jego ugrupowanie weźmie pieniądze na te wszystkie obietnice . I tu dochodzimy do kwestii najważniejszej. Ostrowski będąc posłem zaciągnął na 30 lat kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich na kupno działki i budowę domu. W 2014 r. miał do spłacenia 187,8 tys. CHF, w 2015 r. – 176,3 tys. CHF. Oznacza to, że mając poselskie uposażenie oddał w ciągu roku zaledwie 11 tys. franków, co przy ówczesnym kursie dało kwotę około 40 tys. zł.

Nie znamy daty podpisania umowy i wysokości kredytu. Z rozmowy z reporterką lokalnego portalu (> link) przeprowadzoną w 2015 r. wynika, że skusił się na kredyt w chwili, gdy kurs franka znajdował się na lokalnych dołkach (okolice 2 zł).

Kliknij, aby powiększyć.

Każda osoba posiadająca choćby minimum wiedzy ekonomicznej wie, że kredyty walutowe zaciąga się wtedy, gdy jest sytuacja odwrotna, to znaczy cena waluty rośnie, bo przy korekcie kursu raty w złotówkach będą niższe.

Pytanie więc rodzi się samo: jak można wierzyć w polityczne obietnice i zapewnienia Ostrowskiego skoro nie potrafił zadbać o własne interesy?

Bez względu na to, co Ostrowski zadeklaruje, jedyną siłą jaka pcha go do parlamentu jest czynnik ekonomiczny, bo kredyt sam się nie spłaci.

→ M. Baryła

23.09.2019

• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska

• czytaj także: > “Kandydat Lorek” i “Kandydaci do Sejmu: Macierewicz, Grabarczyk, Radziszewska. Tylko po co?”

 

Całkowita ocena
5 z 5 gwiazdek. 6 głos.
Oceń wpis

5 Replies to “Kandydat Ostrowski

  1. Kredyt frankowy brało się, bo były inne kryteria dochodowości i oprocentowanie.
    Zmiana kursu boli, ale da się wyżyć, zwłaszcza kiedy zostało mniej niż 2000 CHF,
    i jest w perspektywie możliwość odzysku części za niedozwolone klauzule.
    A Ostrowski to przeciętniak, i takim pozostanie.

  2. Krótko i treściwie o przedwyborczej kondycji jednego z filarów piotrkowskiej koalicji PiS-PO-SLD 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *