200. urodziny Cypriana Kamila Norwida – wielkiego poety polskiego

Dwieście lat temu, 24 września 1821 r., w XVIII-wiecznym, modrzewiowym dworze we wsi Głuchy koło Wyszkowa, przyszedł na świat chłopiec, któremu rodzice: Jan Norwid herbu Topór i Ludwika z domu Zdzieborska na chrzcie nadali imię Cyprian na cześć ojca chrzestnego Cypriana Szukiewicza.

Drugie imię – Kamil – przyszły poeta, malarz, dramatopisarz – wybrał sobie podczas bierzmowania. Od 14 roku życia był sierotą, matka zmarła, gdy miał lat 4, wychowywany przez prababkę nie zdobył pełnego wykształcenia, choć uczęszczał do gimnazjum w Warszawie. Praktycznie całą wiedzę zdobył w wyniku osobistych starań, dużo czytał, przez pewien czas pobierał prywatne lekcje rysunku,

Pierwszym utworem jaki Norwid zaprezentował publicznie był “Mój ostatni sonet”, który ukazał się na łamach prasy w 1840 r.

Bądź zdrowa! – tak ponury Byron żegnał żonę,
Tak i niejeden luby lubą swą niestałą,
Lecz mych pożegnań chwila będzie oniemiałą,
Chociaż zawsze wymowne oczy wspłomienione.

Teraz więc, póki jeszcze Niebo jest łaskawsze,
Póki jasność Twych spojrzeń jeszcze dla mnie świeci,
A zasłona przyszłości czarnych chmur nie wznieci,
Żegnam Ciebie, o luba, żegnam Cię na zawsze.

Na zawsze?… – może z żalem Twe usta powtórzą,
Może nawet Twe oko w rozstania godzinie
Uroni łezkę, kiedy wspomnienia się wzburzą.

Lecz żal ten, jak ślad łodzi płynącej, przeminie
I łza oschnie, gdy losy radość Ci wywróżą,
I w pierzchliwej pamięci pamięć o mnie zginie.

[Piątek, o 5 z rana]

Joanna Kamila z Lemańskich baronowa von Maltzahn (1820-1879). Litografia 1839. Ze zbiorów Biblioteki Narodowej. Źródło: “Katalog portretów osobistości polskich i obcych w Polsce działających”, t. 3, L-O, Warszawa BN, 1992, s. 29. Kliknij, aby powiększyć.

Dwa lata później opuścił Warszawę. Podróżował po Europie w poszukiwaniu wiedzy, szczęścia i pieniędzy. Po kolejnych dwóch latach jego narzeczona Kamila z Lemańskich baronowa von Maltzahn zakończyła związek z poetą, odsyłając pierścionek zaręczynowy i informując o swoim ślubie z Czesławem Biernackim herbu Poraj. Dziwić się nie ma czemu, arystokratka nie widziała perspektyw przed biednym, chorowitym artystą. Dla nadwrażliwego, zagubionego Cypriana było to  poważnym emocjonalnym wstrząsem, który przerodził się w kilkumiesięczną depresję.

W kolejnych latach, podczas dalszych podróży, poznał Adama Mickiewicza, Zygmunta Krasińskiego, Juliusza Słowackiego, Fryderyka Chopina, Iwana Turgieniewa, Aleksandra Iwanowicza Hercena i in.

Mimo tych znajomości jego sytuacja materialna nie poprawiła się. Żył z dnia na dzień, imając się dorywczych, fizycznych prac. Balansowanie na granicy zupełnego ubóstwa, brak środków na leczenie powodował, że Norwid ślepł i głuchł.  Na dodatek utwory publikowane w pismach okazały się niezrozumiałe dla współczesnych, czego efektem były bardzo krytyczne recenzje.

Ostatnim aktem desperacji był dla Norwida wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Za otrzymane od hrabiego Władysława Zamoyskiego pieniądze na początku roku 1853 stanął w Nowym Jorku. Miał 32 lata. Wkrótce otrzymał posadę grafika i jego sytuacja ekonomiczne uległa gwałtownej poprawie.

Jednak amerykański sen Norwida trwał zaledwie półtora roku, latem 1854 opuścił Amerykę i zamieszkał w Londynie. Zarobione za Oceanem pieniądze szybko stopniały, więc powrócił do nieregularnych prac zarobkowych.

Brytyjskie powietrze nie służyło poecie, więc po latach powrócił do stolicy Francji, tęsknił za Kontynentem i zamierzał udać się do Florencji, jednak plany te spaliły na panewce ze względu na brak pieniędzy – jego możni znajomi nie udzielili mu, mimo obietnic, stosownej pożyczki.

Zachorował na gruźlicę – przypadłość ludzi biednych – i 9 lutego 1877 roku został umieszczony w Domu św. Kazimierza – hospicjum w Ivry-sur-Seine pod Paryżem, gdzie w nędzy i zapomnieniu dokonał swojego żywota 23 maja 1883 roku. Siostry zakonne opiekujące się pensjonariuszami spaliły jego rzeczy osobiste, w tym notatki i szkice. Cyprian Kamil Norwid wielki poeta polski rozpłynął się w niebycie.

Dopiero 20 lat po jego śmierci Zenon Przesmycki “Miriam” – literat i wydawca zaprezentował dokonania Norwida w nowej odsłonie. Najpierw dzieła autora “Vade-mecum” publikował na łamach pisma “Chimera”, następnie zachowane utwory doprowadził do wydania.

Od tego czasu twórczość Cypriana Kamila Norwida jest żywą częścią narodowej spuścizny. Ceniona przez badaczy, krytyków, literatów stała się niegasnącą pochodnią rozświetlającą kulturę Polski i Europy. Jej oddanym propagatorem był w latach 70. minionego wieku kompozytor i wokalista Czesław Niemen, który podobnie, jak Norwid wyprzedził czas, w którym żył.

W 2001 r., w 180. rocznicę urodzin Cypriana Norwida ziemia z cmentarza w Montmorency, gdzie został pochowany, została umieszczona w Krypcie Wieszczów Narodowych w Katedrze na Wawelu w Krakowie.

Uchwałą z dnia 27 listopada 2020 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił rok 2021 Rokiem Cypriana Kamila Norwida.

→ M. Baryła

24.09.2021

• grafika: barma / Gazeta Trybunalska

• o Norwidzie: > więcej

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *