Trzech urzędników z Piotrkowa na darmowej wycieczce we Francji

Oprócz wielu znakomitych cech, jakie posiadają włodarze Piotrkowa: prezydent Chojniak, przewodniczący Błaszczyński i sekretarz Munik, dodać trzeba jeszcze jedną: są zajebiście skromni. Wybrali się na wycieczkę do Francji za samorządowe pieniądze i praktycznie żaden pary z gęby nie puścił.

Ot, powściągliwość medialna. Na zdjęciach celowo zabrakło Błaszczyńskiego i Munika. Źródło: facebook.com. Kliknij, aby powiększyć.

Co prawda mgr inż. Krzysztof Chojniak, z zawodu nauczyciel, 8 lipca br. zamieścił na facebookowej stronie trzy zdjęcia z pobytu opatrzone komentarzem:

Bezpośrednie spotkanie w Vienne, notre ville z Merem Thierrym Kovacsem. Rozmowy w naszym partnerskim, francuskim mieście były okazją do podziękowania za pomoc sprzętową , którą wykorzystaliśmy przyjmując uchodźców z Ukrainy. Jednak przede wszystkim omawialiśmy kwestie rozwijania współpracy mocno ograniczonej w ostatnim czasie pandemią. Priorytetem była wymiana młodzieży naszych miast.

Dla równowagi administrator profilu miasta Vienne dał tylko jedną fotkę, otwarcie sugerując, że z punktu widzenia Francuzów, pobyt trzech muszkieterów z Piotrkowa, był nic nie znaczącym epizodem. Potwierdzeniem tego faktu jest brak jakiejkolwiek wzmianki na stronie internetowej miejscowości (> link).

Pielgrzymkowe sandałki i lekko gejowskie mokasyny. Szyk i styl à la Pologne. Źródło: facebook.com. Kliknij, aby powiększyć.

W miejskim portalu “piotrkow.pl” także próżno szukać sprawozdania z wyjazdu, podobnie lokalne portale żyjące w symbiozie z samorządową władzą nie zostały poinformowane o wyjeździe gminnych dostojników do bogatej Francji.

Jaki jest tego powód? Oficjalnie nie wiadomo. Nieoficjalnie, jak powiedział nam pracownik magistratu, pełniący kierownicze stanowisko, Chojniak nie chciał, aby o tym pisać, bo koszty wyjazdu były niewspółmierne do osiągniętych korzyści. W oczach wyborców, co trafnie zauważył nasz informator, wycieczka do miasta nad Rodanem poza kurtuazją nie wniosła nic, a za przekazane łóżka (czytaj: > “Ludzie listy piszą… Czy prezydent Piotrkowa dorabiał przy transporcie darów?”) można było podziękować telefonicznie lub listownie.

Podróż była natomiast świetną przygodą dla trzech urzędników, którzy mieli okazję zaprezentować francuskim partnerom nie tylko swoje lingwistyczne umiejętności, ale także ciekawe stroje, ze szczególnym uwzględnieniem pielgrzymkowych sandałów i lekko gejowskich mokasynów w kolorze czerwonego wina.

O koszty zapytaliśmy w urzędzie miasta, przy okazji formułując pytania dodatkowe. Poniżej publikujemy odpowiedź oraz pakiet dokumentów księgowych związanych z wyjazdem.

Wydatki, jakie poniosła gmina to: bilety lotnicze – 5013,51 zł, opłata – 600 zł, ubezpieczenie – 127,50 zł, diety – 1301,72 zł (2×439,91, 1×433,90 zł). Całość = 7042,73 zł, na 1 os. 2347,58 zł. Wikt i spanie zapewniła strona francuska.

Kliknij, aby powiększyć.

Warto zwrócić uwagę, że uczestnicy eskapady pobrali z miejskiej kasy zaliczki po 90 euro na głowę, by mieć gotówkę na drobne wydatki. Nie wiemy, czy rzeczywiście pieniądze zostały spożytkowane, bo nasz super tajny wywiadowca ps. “Skoczek” w przedłożonym raporcie napisał:

W hali odlotów zachowywali się jakby byli pierwszy raz na lotnisku, widać było, że nie mają obycia, jeden z nich większość czasu spędził w palarni. Ten wyższy o mało nie wszedł do damskiej toalety. Nie poszli do kawiarni, chyba czekali na to co dostaną w samolocie. Mieli plecaki, dziwnie to wyglądało przy garniturach. Nie jestem pewien, ale wydawało mi się, że słyszałem dźwięk szkła dobywający się z plecaka małego. Lecieli liniami Air France obsługiwanymi przez KLM.

Kilka zdjęć z lotniska potwierdzających słowa “Skoczka”.

→ (mb) / STW Skoczek

27.07.2022

• foto: TB /STW Skoczek / Gazeta Trybunalska

© materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie treści tylko za zgodą wydawcy „Gazety Trybunalskiej”.

 

10 Replies to “Trzech urzędników z Piotrkowa na darmowej wycieczce we Francji

  1. małomoasteczkowi urzędnicy, tacy z hotelu zawsze zabierają długopisy reklamowe i bloczki do notatek i opróżniają mini-barek zapominając przy wyjeździe zapłacić za wypity alko i zjedzone orzeszki solone

  2. Przegonić tych przylepców z rady miasta. Siedzą i pierdzą w stołki i jeszcze im za to płacą po kilka tysięcy złotych diety miesięcznie. Grupa 9 zaledwie radnych ze Stowarzyszenia Razem dla Piotrkowa Krzysztofa Chojniaka nie miałaby większości w piotrkowskiej radzie miasta gdyby nie przylepce których Komitety Wyborcze nie uzyskały większości. Za funkcyjne stołki i wyższe diety zaprzedali się przystępując do koalicji a pewien “doktor” od chorób płucnych nie pogardził kolejną kadencją na fotelu przewodniczącego rady miasta. Dieta no i owszem ponad 3,3 tys. bez podatku miesięcznie. Przez 5 lat kadencji można z takiej diety uciułać prawie 190 tysięcy. Czy takiemu pracującemu jeszcze emerytowi zabraknie na życie , leki czy opłacenie rachunków? Wielu emerytów i rencistów nie może spać po nocach z powodu coraz to nowych podwyżek opłat i rosnących z dnia na dzień cen żywności. Chojniak już porozsyłał najemcom lokali komunalnych zawiadomienie o podwyższeniu opłat za czynsz od listopada br. A co na to Ocet?

  3. Skład delegacji niczego sobie. MB i BM. A kto podpisał delegację dla MB?

  4. Czy to jest niegospodarność w całej okazałości ?? Chyba jeszcze nie…

    Leciałam nie dawno do UK i zapłaciliśmy o wiele mniej, bo bilety kupione odpowiednio wcześniej- do Francji powinno być jeszcze taniej i myślę, że warto sprawdzić ceny biletów lotniczych

    Nie widzę w kosztach wycieczki uwzględnionego przejazdu na lotnisko jak i kursu powrotnego do Piotrkowa- czy dotarli tam pieszo czy limuzyna z szoferem kursowała dwukrotnie ?

    Wysokość diety mikroskopijna i nie potrzebna, biorąc pod uwagę zarobki tych panów, ale jak widać apetyt rośnie w miarę jedzenia

    Ciekawe który z panów lepiej się komunikował w obcym języku ?

  5. Chojniak dzwoni do hotelu:
    Poproszę pokój na pięć dób.
    A na ile pokoi?
    Nie, bede sam!

    1. Marian rozwiązuje krzyżówkę i pyta Bogdana:
      – Alkohol na literę W?
      – A na ile liter?
      – Na dwóch.

  6. Afera i wyjazd bez sensu, jak to w Piotrkowie. Ciekawsze są etaty emerytów na stołkach spółek miejskich. Może by tak sprawdzić ile ogółem emerytów pracuje w samorządzie. Wiem, że w Piotrkowie trudno o młodych, bo wyjechali, ale żeby aż tak, to nie uwierzę. Sam jestem emerytem i nie mam nic przeciwko okazyjnemu dorobienia do emerytury, ale emeryt na eksponowanym etacie, to jednak przesada. Zwłaszcza, że emerytury całkiem całkiem i na leki na pewno wystarcza.

    1. No chyba, że ci emeryci mają jakieś poważne przypadłości i bardzo drogie leki biorą, sądząc po ich dziwnych decyzjach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.