Jak nie ugotować dziecka w samochodzie

Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia było, aby dowiedzieć się z mediów, że matka, czy ojciec w upalny dzień zostawili swoje pociechy w rozgrzanym do czerwoności aucie, bo wyskoczyli tylko na chwilę załatwić jaką sprawę, albo zrobić zakupy.

Jestem matką dwójki małych chłopców i w żaden sposób nie mogę zrozumieć, że takie zdarzenia mają w ogóle miejsce. Skrajna nieodpowiedzialność, brak wyobraźni, stwarzanie zagrożenia zdrowia i życia własnych pociech czy trzeba wyliczać dalej?

A wystarczy tak niewiele, aby uniknąć tego typu wypadków. Zacznijmy od tego, co najprostsze – nie zabierajmy dzieci tam, gdzie mogą okazać się “ogonem”. Żadne dziecko nie wytrzyma wielu godzin, podniecających dla nas, spędzonych w galerii handlowej na lawirowaniu wokół wieszaków. Tatusiowie też nie zafascynują synków, zmuszając ich do wypróbowywania kolejnej nawigacji GPS.

Korzystajmy z tego, co duże sklepy mają do zaoferowania dzieciakom. Nim wpadniemy w wir zakupów warto, aby nasz partner zajrzał z dzieckiem na plac zabaw, wystawę tematyczną czy do „figloraju”. Kiedy zaś tatuś zniknie w sklepie z elektroniką, jego obowiązki musi przejąć matka, która powierzając opiekę personelowi kącika dziecięcego spokojnie może w tym czasie przejrzeć gazetkę, wypić kawę, odpocząć.

Jeśli sklep, do którego się wybieramy, nie posiada żadnych udogodnień, to po prostu zaangażujmy dziecko w zakupy! Moje chłopaki uwielbiają pakować zakupy do wózka. Przed napadem na sklep ustalamy, co mamy kupić, a potem w markecie okazuje się, że dzieciaki doskonale zastępują listę zakupów, a pobyt w markecie nie jest dla nich uciążliwy. W nagrodę za pomoc otrzymują np. słodki drobiazg czy 10 minut na stoisku z klockami.

Sposobów, aby zająć dzieci i nie zostawiać ich w samochodach jest wiele. Trzeba tylko uruchomić swoją wyobraźnię i nie skupiać się tylko na swoich potrzebach, traktując dzieci przedmiotowo.

Drodzy rodzice! Błagam was, nie zapominajcie o swoich dzieciach! Auto w pełnym słońcu, to kuchenka na kółkach, gdzie temperatura potrafi dochodzić do 50-60 stopni Celsjusza. Jeśli nie wierzycie, sami spróbujcie spędzić kwadrans w rozgrzanym samochodzie. I pamiętajcie: miłość, to przede wszystkim odpowiedzialność.

→ K. Filarczyk

20.06.2025/2015

• foto: pixabay.com

Karolina Filarczyk (ur. 1984 r. w Łodzi) – specjalistka ds. turystyki, interesuje się turystyką krajoznawczą (Polska), historią kina, muzyką rockowa. Prowadziła oficjalny fanpage aktora Ireneusza Czopa. Największe osiągnięcie: dwóch wspaniałych synów.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *