Jarosław Krak jest autorem większości materiałów prasowych zamieszczanych w witrynie „piotrkowski24.pl”. Z jego tekstów łatwo wyczytać, że wspiera samorządowe władze jak tylko może. Ale nie za darmo.
Ma 45 lat i mówi o sobie, że jest dziennikarzem. Niezależność i bezstronność dziennikarza Kraka wyraża się w ten sposób, że nie krytykuje samorządowej władzy. Mało tego, on tej władzy sprzyja. Stawia się na każdej konferencji prasowej organizowanej przez magistrat z udziałem prezydenta miasta Wiernickiego (32). Zasiada jak najbliżej, aby nic nie uronić z tego, co włodarz ma do przekazania opinii publicznej. Następnie opisuje sukcesy magistratu, a pomija porażki i skandale.

W portalu, którego motto brzmi: „Obiektywnie – Rzetelnie – Na Czas” nie można trafić nawet na jedno zdanie o „aferze rozporkowej” z udziałem Wiernickiego, choć pisały o niej najważniejsze ogólnopolskie portale. Krak pomija wszelkie wpadki prezydenta, jak np. niedawną, gdy powiedział do radnej: – Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. A wy, jako psy nie potraficie nawet szczekać.
Miejski świat kreowany przez obiektywnego i rzetelnego Kraka jest gładki, miękki i przyjemny.
Historia niedawna
W wyborach samorządowych w 2024 roku Krak objawił się jako kandydat na radnego z listy KWW „Z sercem dla Piotrkowa” – tego samego, z którego o prezydenturę ubiegał się Wiernicki. Otrzymał 220 głosów lecz do rady miasta nie wszedł. Pozostała mu działalność w Radzie Osiedla „Piastowskie”, gdzie od 11 września 2024 r. pełni funkcję przewodniczącego.

W ramach nagrody za lojalność Wiernicki zrobił z niego członka Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych pomimo tego, że nie posiada odpowiednich kwalifikacji. Zarządzeniem nr 279 z dnia 2 sierpnia 2024 r. Krak znalazł się w 12-osobowym gremium zajmującym się m in. wydawaniem opinii i podejmowaniem czynności w sprawach związanych z udzieleniem wsparcia finansowego lub rzeczowego w oparciu o pisemne wnioski skierowane do komisji. Budżet organu wynosi 2,5 mln zł, co zostało zapisane w załączniku do uchwały nr X/133/24 Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego z dnia 19 grudnia 2024 r.
Krak, podobnie jak pozostałe 10 osób otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 213 zł za jedno posiedzenie komisji. W miesiącu są cztery: dwa plenarne i dwa w zespołach roboczych. Razem daje to 852 zł miesięcznie. Więcej przypada przewodniczącemu, bo 277 zł, razem jest to 1108 zł.
Podsumowanie
W art. 10. pkt. 1 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe znajduje się zapis:
Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa.
Zatem używanie przez Kraka wobec siebie określenia „dziennikarz” jest nieuprawnione. Gdyby należał do związku zawodowego dziennikarzy za swoje zachowanie zostałby relegowany. W dużym ośrodku miejskim „pożarłyby” go media, ponieważ nikt rozumny nie akceptuje wazeliniarzy i sprzedawczyków.
Na prowincji włos z głowy mu nie spadnie, bo miasto od dziesięcioleci jest przesiąknięte szemranymi układami. Najlepszym przykładem jest gminny magnat prasowy Stachaczyk, były pracodawca Kraka, który robi dokładnie to samo tylko w innej skali (czytaj: > „Piotrków. Obrzydliwa postawa Stachaczyka”).
Krak zaczynał jako osobnik naruszający prawo autorskie (czytaj: > „Jarosław Krak – kolejny plagiator z „epiotrkow.pl” przyłapany na gorącym uczynku”), kończy jako obmierzły pismak pozbawiony zasad.
→ M. Baryła
3.07.2025
• foto / źródło: Facebook/Wiernicki
• czytaj także: > „Burdel dziennikarski”
• czytaj także: > „Świąteczny Chojniak w eterze”

Jest A i jest B. B żywi się A, A wie o tym i szuka … i znajduje C. C myśli podobnie jak A. A daje coś C. B i C dalej żywią się A.
Pan Krak ma wysoki poziom, ale tylko glukozy. Jak widać ochłapy z pańskiego stołu nie służą a supermarketowa żywność a’ La pies zmielony z budą to najkrótsza droga do insulinooporności.
Cmentarze są pełne zbyt ambitnych ludzi, którzy nauczyli się jak zarabiać, ale nie nauczyli się jak żyć.
Karierę „dziennikarską” rozpoczął ponoć już latem 1996 w 📻 Piotrków, mając 16 lat (już w pawilonie przy Jagiellońskiej 7, a odszedł stamtąd jesienią 2k17)… ale kiedyś sprawiał o niebo lepsze wrażenie. 🤓😜
Prywatnie (od blisko 16 lat!) w szczęśliwym związku narzeczeńskim z niejakim K.Plackowskim, który też zaczynał u Stachaczyka, ale jako informatyk i moderator strony internetowej (już pod szyldem Strefa FM)…
Pan redaktor coś dziś bardzo delikatny. O „dziennikarstwie” pana Jarosława to by encyklopedię w czternastu tomach można napisać.
Jaki z tego wniosek po zapoznaniu się z niniejszym artykułem? Crack to 1edna ze sztandarowych karykatur lokalnego środowiska medialnego… xD
Poza tym, ta persona z aparycją kiernoza ma prawie 46 lat (tak gwoli ścisłości) i prawdopodobnie tylko wykształcenie podstawowe
(stając się absolwentem SP 14 pod koniec czerwca 1994, przeszedł następnie do ZSPiPOW nr 3 czyli popularnej Budowlanki, której nie ukończył, gdyż nawet było to zaznaczone w jego profilu na niestniejącej i legendarnej stronie nk.pl, iż nie ukończył tej szkoły – tu kieruję się swoją pamięcią i danymi z tegoż portalu)… co do wykształcenia dziennikarskiego i tytułu mgr. – próżno szukać dokładnych danych! 😛🙄😈
BTW. Z porządnym dziennikarskim fachem ma tyle wspólnego,co W.Baszanowski (śp.) z baletem… 🤣
Tak coś czułem, czytając artykuły w/w Pana. Warto jednak czytać wszystko i wyciągać średnią. Warto też napisać jakiś miły komentarz przed snem. Lepiej się wtedy śpi 🙂