W kultowym filmie „Leon zawodowiec” jest następujący dialog: – Leon, czym się zajmujesz? – pyta Matylda. – Sprzątam – odpowiada Leon. Czy nowy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek posprząta po PiS-ie?
W zaledwie tydzień po objęciu urzędu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podjął szereg zdecydowanych kroków, które sygnalizują głęboki zwrot w kierunku odbudowy praworządności w Polsce. Powołany 24 lipca br. przez premiera Donalda Tuska, Żurek – były sędzia i aktywny obrońca niezależności sądownictwa – już na starcie wprowadził istotne zmiany kadrowe i organizacyjne.
W ciągu pierwszych dni urzędowania minister odwołał łącznie ponad 50 osób – w tym 9 urzędników z delegacji w resorcie oraz 46 prezesów i wiceprezesów sądów rejonowych i okręgowych w całej Polsce. Działania te mają służyć przywróceniu normalności i standardów konstytucyjnych w strukturach wymiaru sprawiedliwości.
Minister zapowiedział również zwrócenie się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odwołanie 44 sędziów pełniących funkcje komisarzy wyborczych – argumentując, że zostali oni powołani z naruszeniem standardów niezależności.
— Nie ma świętych krów. Będziemy działać zgodnie z prawem, ale stanowczo — oświadczył Żurek podczas jednej z pierwszych konferencji prasowych.
W geście transparentności i unikania konfliktu interesów, Waldemar Żurek zdecydował się również wycofać dwa pozwy wobec Skarbu Państwa, które złożył jako sędzia w związku z represjami, jakich doświadczył w latach 2016–2023. Jego zdaniem, łączenie funkcji ministra i powoda w tej samej sprawie byłoby „niezręczne i nieczytelne dla opinii publicznej”.
Warto również odnotować, że nowy minister zrzekł się przywilejów sędziowskich – zrezygnował z immunitetu, specjalnej emerytury i stałego wynagrodzenia sędziego. Od lipca jego pensja ministerialna (ok. 22 tys. zł brutto + dodatek prokuratorski) będzie objęta pełnym oskładkowaniem ZUS.
– Przyszedłem, by służyć państwu, nie sobie. Państwo prawa wymaga poświęceń, a nie przywilejów – podkreślił minister.
Waldemar Żurek pełni również funkcję Prokuratora Generalnego. Jego działania będą nadal bacznie obserwowane – zarówno przez środowisko sędziowskie, jak i opinię publiczną – jako test szczerości zapowiedzi o naprawie wymiaru sprawiedliwości.
→ oprac. (kk)
31.07.2025
• foto: MS
*) Mathilda: – Leon, what exactly do you do for a living?
Leon: – Cleaner!

Szybko idzie! Po dwóch dniach miał gotową listę, a w trzecim już pisma odwoławcze dla 50 osób. Znając normalne tempo urzędów, prędkość kosmiczna, żeby tylko nie przywalił w jakiś obiekt. Wydaje się, że w świetle zgromadzonych dowodów stanowisko sędziego było na tyle zagrożone, że lepiej było zwiać w ministry niż czekać końca. Nowy minister procesuje się bo ma prawo. Z dziećmi, ze Skarbem Państwa, jak leci. Nie wiem tylko, czy należna jest kilometrówka dla sędziego, który bywał tym samym czasie poza miastem, a nawet krajem i na posiedzeniu własnego sądu jednocześnie, bo o taką wystąpił. Ziobro był rewolwerowiec, strzelał bez patrzenia, ten obecny chyba jest jeszcze szybszy. Moja sąsiadka mówiła, że jak się nie trzyma w chłodnym i w cieniu, to żurek łatwo kiśnie.
Czy może ktoś podać statystyki dla sądów rejonowych i okręgowych ?? Konkretnie chodzi mi o to ile spraw, wyższe instancje musza poprawiać i jakie z tego tytułu konsekwencje ponoszą sędziowie, którzy wydali wadliwe wyroki ?
Czy oni są w ogóle informowanie przez system , że pomylili się za bardzo i wyższa instancja musiała prostować ich wyrok ??