Akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi M.

„Gazeta Trybunalska” jako jedyny portal w Polsce udostępnia pełną treść zanonimizowanego aktu oskarżenia przeciwko Sebastianowi M., podejrzanemu o spowodowanie wypadku drogowego w dniu 16 września 2023 r. na autostradzie A1 w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego.

W wyniku zdarzenia śmierć poniosły trzy osoby, a dwie zostały ranne. Zarówno wypadek, jak i postawa podejrzanego o jego spowodowanie 34-letniego łodzianina Sebastiana M. nieustannie wywołuje silne emocje. Na temat wypadku napisano niezliczoną ilość artykułów, notatek, analiz oraz komentarzy w mediach społecznościowy. Powstały dziesiątki teorii spiskowych, zdarzało się, że podawano nieprawdziwe, albo zmanipulowane informacje odnoszące się do przebiegu zdarzenia, jak i tego, co działo się później.

Screen z artykułu w „rp.pl”. Kliknij, aby powiększyć.

24 lipca br. w portalu „rp.pl” ukazał się materiał zatytułowany „Sebastian M. nie przejął się ofiarami. Ujawniamy bulwersujące szczegóły aktu oskarżenia” – była to pierwsza próba przedstawienia szczegółów dotyczących aktu oskarżenia. Niestety, wydawca portalu ograniczył dostęp do artykułu każąc sobie za niego płacić.

Redakcja „Gazety Trybunalskiej” kierując się zasadami etyki dziennikarskiej nie zamierza czerpać korzyści finansowych z publikacji dokumentu wytworzonego w państwowej jednostce organizacyjnej jaką jest Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

4 sierpnia, po otrzymaniu aktu oskarżenia, przedstawiciel „GT” przeprowadził ponad półgodzinną rozmowę z prokuratorem Aleksandrem Dudą – autorem tego dokumentu, pełniącym także funkcję rzecznika prasowego katowickiej prokuratury. Rozmowa dotyczyła m.in. wyłączenia części materiałów zebranych w sprawie, odnoszących się do oceny prawidłowości działań prokuratora okręgowego z Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie, który nadzorował czynności prokuratora rejonowego oraz funkcjonariuszy policji. Prokurator Duda odniósł się również do wątpliwości związanych z ustaleniami poczynionymi w śledztwie i ujętymi w akcie oskarżenia, m. in. w zakresie okoliczności dotyczących kierującego samochodem marki Kia, w który uderzył Sebastian M., prowadząc sportowe BMW.

Na pytanie o wymiar kary, jakiej będzie domagał się dla oskarżonego, prokurator Duda odpowiedział:

Wnioski dotyczące kary zostaną przedstawione dopiero na zakończenie postępowania sądowego. Obecnie jest na to zbyt wcześnie. Niemniej już w toku całego postępowania przygotowawczego wskazywałem, że podejrzanemu realnie grozi surowa kara – nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Poniżej znajduje się 17 kart aktu oskarżenia. Nie zdecydowaliśmy się na dodawanie komentarza zachowując czystą, dokumentalną formę przekazu.

Dokument został pozyskany z Sądu Rejonowego w Piotrkowie w postaci pliku tekstowego. Z uwagi na różnice w oprogramowaniu mogą wystąpić rozbieżności edycyjne tekstu w stosunku do oryginalnego aktu oskarżenia, który trafił do sądu w postaci wydruku. Nie ma to wpływu na zawartość merytoryczną.

→ K. Kozielski / współpraca (mb)

12.08.2025

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

• więcej o historii Sebastiana M.: > tutaj

© materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone; dalsze rozpowszechnianie treści tylko za zgodą wydawcy „Gazety Trybunalskiej”

• czytaj także: > „Mateusz L. – syn posła PiS i przedsiębiorca Norbert S. skazani na rok więzienia za sprowadzenie katastrofy drogowej. Piotr N. także nie uniknął kary”

 

 

16 Replies to “Akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi M.

  1. Gdyby KIA poruszała się prawidłowo prawym pasem ruchu, a nie środkowym, to do wypadku prawdopodobnie by nie doszło.

    1. Bezpodstawne twierdzenia- gdyby bmw jechało przepisowo albo stało na parkingu to prawdopodobnie do wypadku by nie doszło

  2. 1. Prokurator zrobił ile mógł, a mógł niewiele, bo takie mamy w naszym nieszczęśliwym kraju przepisy. Chcecie lepszego prawa, to wywierajcie nacisk na wybrańców, którzy je stanowią. A na razie, jak widać na załączonym obrazku, samochód jest polecanym w Polsce narzędziem morderstwa. A w takich Niemczech mają już lepsze prawo i dało się skazać panią Ewę na dożywocie za spowodowanie wypadku, w którym zginęła dwójka dzieci.
    2. Zobaczymy co tam jeszcze się urodzi w sądzie. W słynnym wypadku na Sokratesa w Warszawie skazany nie dostał maksa np. dlatego, że ofiary powinny były widzieć jaskrawo pomalowany samochód i słyszeć ryczący silnik. Niestety sędziowie w Polsce mają tendencję do nadmiernego łagodzenia wyroków wobec sprawców poważnych przestępstw na drogach. I później mamy kwiatki w stylu pijanej jak świnia Beaty Kozidrak, gdzie argumentem za złagodzeniem kary był jej dorobek artystyczny albo gości co zbierają po kilka czy kilkanaście sądowych zakazów prowadzenia pojazdów.
    3. Presja ma sens, bo jak widać udało się całkiem szybko pozbierać i przeanalizować materiał dowodowy. Nie wszyscy mają tyle szczęścia, w sprawie przejechania na pasach w Szczecinie pieszego przez bogatą bizneswoman z Gorzowa minęły ostatnio 4 lata i ciągle nawet aktu oskarżenia nie ma.
    4. W normalnym kraju taki drogowy socjopata zostałby szybciutko spacyfikowany. Ale u nas nic nie działa. Jest pobłażliwa policja (która również, by oddać sprawiedliwość, jest niedofinansowana i ma poważne braki kadrowe), która nie potrafi dać mandatów na miejscu mając sprawcę i samochód do dyspozycji. Przykładów jest aż na pęczki w internecie. Mamy niedziałający i bardzo skromny system automatycznego nadzoru ruchu (odcinkowe pomiary, fotoradary, rejestratory odstępu na drogach szybkiego ruchu), który jest jednocześnie skrajnie niewydolny. Do tego w wielu miejscach źle zaprojektowana i niedbale oznakowana infrastruktura. Wreszcie w wielu momentach braki w przepisach jak choćby brak możliwości zabrania pojazdu za skrajne wykroczenia jak to jest w Szwajcarii czy Danii. W Danii wystarczy pojechać 200 km/h (nawet na autostradzie), żeby pożegnać się ze swoją furą. Nie ma znaczenia czy należy do kierowcy, brata, szwagra bądź leasingodawcy, bryka idzie na licytację. W Danii pan Sebastian nie doprowadziłby do takiego wypadku, bo nie miałby za bardzo czym. A u nas nawet jak wprowadzili dla pijanych kierowców, to od razu zaczęło się dzielenie włosa na czworo, jakieś wyjątki, łagodzące okoliczności w sądach itp.

  3. Jaja sobie prokurator robi? Do 8 lat? I co, dostanie 5-6, wyjdzie po 2, bo w polszy standardowo połowa kary, a pewnie doliczą mu areszt w poczet kary? Ten człowiek zabił trzy osoby. Spalił żywcem rodzinę, po czym, wg świadków wysiadł i miał to w d@#%pie. Powinien dostać 8 lat, ale za każdą z tych osób. Wypadek, to jest jak ktoś zajedzie drogę, a nie zapierdziela z szybkością samolotu i spycha innych kierowców.

  4. Wyrwać chwasta, a kumpli, którzy mu pomagali wsadzić do więzienia na długie lata. Nie ma i nie będzie żadnego innego sprawiedliwego wyroku.

  5. Przecież 8 lat za morderstwo rodziny to niedorzeczność. Trójka ludzi NIE ŻYJE. NIE MA ICH! Mama jechała z synkiem z tyłu. Zapięte pasy. Dobra prędkość. Chcieli żyć. A kierowca BMW? Jeszcze ucieczka. Kłamanie, że ktoś tam komuś zajechał, że niby SPRAWCA jechał dużo mniej. Z tego kraju trzeba uciekać najszybciej jak się da, choćby żeby zadbać o rodzinę i ich życie. Jak na wojnie. Ale dokąd? Nie ma sensu planować, pracować, budować, żyć. Nikt nas nie ochroni przed takimi ludźmi.

    1. 2,67 roku za każdą osobę.
      Wymiar sprawiedliwości wyrzucić do kubła na odpady zmieszane

  6. Podejrzanemu grozi surowa kara do 8lat więzienia… za zabicie 3 osobowej rodziny.

  7. „nawet do 8 lat pozbawienia wolności” – super, jak za pozbawienie zycia trzech osób. Kpina, a nie sprawiedliwość.

  8. Nadal jednak dziwi mocno, brak podejrzeń w stosunku do Sebastiana M, jako sprawcy wypadku tam na miejscu- ktoś tam chyba musiał wywierać presję, bo przy każdym wypadku, czy nawet kolizji ustala się uczestników i wskazuje potencjalnego sprawcę… mam nadzieję, że media poruszą ten wątek i osoby odpowiedzialne bezpośrednio i pośrednio za taki stan rzeczy poniosą konsekwencje, a społeczeństwo się dowie dlaczego tak się stało, że od razu Sebastian M. nie został aresztowany, tylko był wożony przez radiowóz itd.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *