Naukowiec i dziennikarz Wolski poczuł się szkalowany

Naukowiec i dziennikarz doktor Artur Wolski

W tym celu przesłał z adresu arwo13@wp.pl na redakcyjny adres e-mail coś, co nazwał „pismem”. Zwyczajowo tego typu korespondencja, utrzymana w formie nieprzystającej do profesjonalnej komunikacji, trafia do kosza, ale ponieważ chodzi o osobowość medialną, naukowca, historyka, politologa i wykładowcę w Akademii Piotrkowskiej, Baryła wyznaczył niżej podpisanego do udzielenia odpowiedzi doktorowi Wolskiemu.

Doktor Wolski był w przeszłości rzecznikiem prasowym prezydenta Tomaszowa, ale nie nabył umiejętności właściwego redagowania oficjalnej korespondencji. Kliknij, aby powiększyć.

Charakter publikacji

Opublikowany w „Gazecie Trybunalskiej” materiał pt. „Piotrków. Grafomani, ignoranci, kronikarze propagandy” jest felietonem publicystycznym i recenzją działań dziennikarskich w sferze publicznej. Zgodnie z art. 41 ust. 1 Prawa prasowego oraz utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, publicystyka może zawierać subiektywne opinie i oceny, o ile są one oparte na faktach i służą debacie publicznej. Krytyka działalności zawodowej dziennikarza oraz wykładowcy akademickiego, będącej osobą pełniącą funkcje publiczne, mieści się w granicach wolności słowa chronionej m.in. przez art. 54 Konstytucji RP oraz art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Brak naruszenia art. 212 k.k.

Artykuł 212 k.k. dotyczy pomówienia, czyli przypisania nieprawdziwych faktów mogących poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania. W przedmiotowej publikacji przedstawiono rzetelne informacje oparte na źródłach oraz własne opinie autora. Opinie, jako sądy wartościujące, nie podlegają kryterium prawdy/fałszu i co do zasady nie stanowią pomówienia (por. wyrok SN z 28 września 2000 r., V KKN 171/98).

Ocena dokonań naukowych

Baryła w żadnym miejscu nie odniósł się do aktywności badawczej Wolskiego, bo poza jedną publikacją nie dane było mu natrafić na obszerniejszy dorobek. Wspomniał jedynie, że praca doktorska Wolskiego zostanie przekazana pracownikowi naukowemu UW, jako osobie ze wszech miar kompetentnej do pochylenia się nad dziełem piotrkowskiego politologa. Niezależnie od tego prawo do wyrażania opinii i krytyki, w tym oceny dorobku zawodowego i naukowego osoby działającej w przestrzeni publicznej, nie wymaga szczególnych „kwalifikacji” formalnych, a jedynie odniesienia się do faktów i argumentów. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (m.in. SK 43/05).

Kwestia fotografii

Fotografia zamieszczona w artykule została pozyskana z publicznie dostępnego profilu w mediach społecznościowych, gdzie nie została oznaczona jako objęta zakazem dalszego rozpowszechniania, a jej publikacja miała charakter ilustrujący artykuł prasowy. Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 1 Prawa autorskiego, dozwolone jest korzystanie z utworu w ramach prawa cytatu w zakresie uzasadnionym celami informacyjnymi. Ponadto art. 81 ust. 2 pkt 1 Prawa autorskiego stanowi, że zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga się, jeżeli dotyczy to osoby powszechnie znanej, a wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych.

Brak podstaw do usunięcia publikacji

Mając powyższe na uwadze, brak jest podstaw prawnych do usunięcia przedmiotowego artykułu. Materiał stanowi legalne korzystanie z wolności prasy oraz swobody wypowiedzi, jest zgodny z prawem i realizuje społecznie uzasadniony interes w postaci debaty na temat jakości lokalnych mediów.

Podsumowanie

Pozostaje jedynie utrzymać pogląd, że publikacja mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki i prawa prasowego, nie narusza dóbr osobistych doktora Wolskiego w sposób bezprawny ani praw autorskich w rozumieniu obowiązujących przepisów.

Jednocześnie życzyć należy doktorowi Wolskiemu kontynuacji dotychczasowych sukcesów, nowych osiągnięć w pracy naukowej i zawodowej oraz wszelkiej pomyślności w życiu osobistym.

→ Kamil Kozielski

14.08.2025

• zdjęcie ilustracyjne: Freepik

• czytaj także: > „Być jak Artur Wolski”

• czytaj także: > “Artur Wolski – następny plagiator z „epiotrkow.pl”

 

 

12 Replies to “Naukowiec i dziennikarz Wolski poczuł się szkalowany

      1. Obrona przed czym? Tekst Baryły był nieco dziwny, ale co można zarzucić ludziom, którzy de facto trzymają władzę? Jego sensem był nie atak bezpośredni, tym bardziej, że zaatakowani z reguły dysponują możliwością paskudnego „kąsania” tych, którzy przeciwko nim występują. Piotrków jest specyficznym miejscem, w którym różni dziwni ludzie robią za autorytety, choć ku temu mają raczej mizerne powody…

        1. Dodam jeszcze, że znam paru piotrkowskich „doktorów” i bozi dziękuję, że nie muszę korzystać z ich „pracy naukowej” i życiowego dorobku.

          1. Ja też! Jest germanistką w 1 z bud przy Broniewskiego , a nieoficjalnie bardzo antypatyczną, nieurodziwą singielką po 40tce i z ego „jak stąd do Kamczatki”… 😝🙄

          2. Wiadomo kto, ty byś nawet tych prac nie potrafił przeczytać, dlatego nie mógłbyś z nich korzystać – bowiem nie każdemu jest dane takie zaszczytne pole pracy.

          3. O… i jeszcze słynny Blaise A. Cecot(k)a (ur. 1983) czyli absolwent I LO im. Boleslawa Chrobrego i Uniwerku Łódzkiego, napuszony oraz bufonowaty typ o temperamencie Ziemkiewicza (lub kogoś podobnego) i zagorzały miłośnik łaciny, który to swego czasu był 1 z „piesków posła Macierewicza”, uczestniczył w wielu Bogoojczyźnianych manifestacjach i wyglądał jak typowy kozo***ca – zapewne z powodu kierunku, który ukończył (arabistyka połączona z historią krajów muzułmańskich)! 😝🙄

            Swoją drogą, można poświęcić osobny dotyczący osiągnięć zawodowych,charakteru (?) i aktywności społecznej tejże persony… Moderatorze, do dzieła! 😁😈

  1. W takim razie co wykłada na piotrkowskiej akademii towarzysz wicie rozumicie Wolski?
    Poradnik młodego zielarza?

  2. A mnie się wydawało, że się wam ugną nogi pod siłą rażenia tego protessstu…
    Pewnie innym – tysz.

    1. To nie pierwszy raz gdy doktor Wolski daje pisemny wyraz swojemu niezadowoleniu z powodu ocen Baryły. Z tego względu i na własne życzenie jest traktowany trochę jak dziecko specjalnej troski. Zdziwienie może budzić to, że doktor nie skupił się na karierze politycznej – predyspozycje posiada niepodważalne. (kk)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *