Plan pokojowy USA dla Ukrainy. Nowa Jałta

Plan pokojowy przedstawiony Ukrainie przez USA ujawnia coś, o czym oficjalnie nikt nie chce mówić: wojna kończy się tak, jak od początku chciała Rosja, a Zachód przygotowuje się do wielkiej odbudowy – oczywiście nie za własne pieniądze.

Szczegóły porozumienia, będące wynikiem rozmów pomiędzy USA a Federacją Rosyjską,  opublikował w nocy z czwartku na piątek portal Axios. W 28 punktach zapisano nową rzeczywistość, w której Ukraina traci ziemie, suwerenność i przyszłe dochody, a zyskują wszyscy poza nią. To nie jest porozumienie pokojowe. To jest rozliczenie interesów.

Na podstawie ujawnionych informacji medialnych, plan USA dla Ukrainy obejmuje 28 punktów. Najważniejsze z nich to:

  • Potwierdzenie suwerenności Ukrainy.
  • Zawarcie kompleksowego porozumienia o nieagresji między Rosją, Ukrainą i Europą.
  • Rosja zobowiązuje się nie dokonywać inwazji na sąsiednie kraje; NATO powstrzymuje się od dalszej ekspansji.
  • Dialog bezpieczeństwa między Rosją a NATO przy wsparciu USA.
  • Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, warunkowe i zależne od jej zachowania.
  • Ograniczenie liczebności armii Ukrainy do 600 tys. żołnierzy.
  • Zakaz przystąpienia Ukrainy do NATO i formalne zobowiązanie sojuszu do braku przyjęcia Ukrainy w przyszłości.
  • Brak stacjonowania wojsk NATO na Ukrainie.
  • Stacjonowanie europejskich myśliwców w Polsce.
  • Gwarancje USA obejmują warunki unieważniające, jeśli Ukraina zaatakuje Rosję.
  • Integracja gospodarcza Ukrainy z UE, dostęp do rynku europejskiego.
  • Fundusz odbudowy Ukrainy: infrastruktura, centra danych, energetyka, wydobycie surowców.
  • Stopniowa reintegracja Rosji z globalną gospodarką i możliwy powrót do G8.
  • Zamrożone rosyjskie aktywa mają wspierać odbudowę Ukrainy.
  • Powołanie grupy roboczej USA–Rosja nadzorującej realizację planu.
  • Rosja prawnie zobowiązana do polityki nieagresji wobec Ukrainy i Europy.
  • Przedłużenie traktatów kontroli zbrojeń (m.in. START‑I).
  • Ukraina pozostaje państwem bez broni jądrowej.
  • Energia z elektrowni jądrowej w Zaporożu dzielona między Rosję i Ukrainę pod nadzorem MAEA.
  • Program edukacyjny promujący tolerancję i ochronę mniejszości.
  • Uznanie Krymu i części Donbasu za rosyjskie; zamrożenie linii frontu w obwodach chersońskim i zaporoskim.
  • Zobowiązanie obu stron do niezmieniania granic siłą.
  • Gwarancje bezpieczeństwa są warunkowe.
  • Ukraina ma prawo do transportu handlowego przez Dniepr; ustalenia transportu zboża Morzem Czarnym.
  • Komisja humanitarna – wymiana więźniów, wsparcie dla ofiar wojny.
  • Wybory w Ukrainie w ciągu 100 dni od podpisania planu.
  • Pełna amnestia dla wszystkich stron konfliktu.
  • Porozumienie nadzorowane przez „Radę Pokoju”, przewodniczy Donald Trump; naruszenia sankcjonowane.
  • Zawieszenie broni w momencie wycofania sił do uzgodnionych punktów.

Analizując plan, wyraźnie widać, że jedyną realną wygraną stroną staje się Rosja i kraje zachodnie uczestniczące w odbudowie Ukrainy.

Rosja otrzymuje to, czego chciała: kontrolę nad Krymem i częścią Donbasu. W praktyce oznacza to, że wojna, która kosztowała dziesiątki tysięcy ofiar i ogromne zniszczenia, była bez sensu z punktu widzenia terytorialnego dla Ukrainy.

Ukraina traci znaczną część suwerenności: ograniczenie armii, brak prawa wstąpienia do NATO i konieczność przyjęcia warunków gwarancji bezpieczeństwa.

Zachód i USA zyskują finansowo i strategicznie: kontrakty na odbudowę Ukrainy, wpływy ekonomiczne, geopolityczne przewagi. Pomoc militarna i ekonomiczna, choć prezentowana jako gest solidarności, w praktyce generuje zobowiązania wobec dostawców.

Polska, przyjmując uchodźców i wspierając Ukrainę, ponosi koszty społeczne i ekonomiczne. Zyskiem jest obecność NATO (stacjonowanie myśliwców), ale długofalowe ryzyko polityczne i strategiczne pozostaje.

Historyczne doświadczenia pokazują, że interwencje USA rzadko są bezinteresowne – od Normandii, przez Irak i Afganistan, po współczesną Ukrainę, zawsze towarzyszyły im korzyści ekonomiczne i geopolityczne dla Ameryki.

Wnioski są brutalnie jasne: Ukraina jest przegraną w tym konflikcie, bo wojna kosztowała kraj ogrom, a polityczne i ekonomiczne powiązania z Zachodem nie przyniosły jej realnych zysków. Polska i inne państwa wspierające Ukrainę również ponoszą konsekwencje, często bez pełnej jasności co do warunków finansowych i politycznych tej pomocy.

Prezydent Ukrainy Zełenski powiedział dzisiaj:

Teraz jest jeden z najtrudniejszych momentów w naszej historii. Presja na Ukrainę jest teraz jedną z najtrudniejszych. Ukraina może stanąć przed bardzo trudnym wyborem — albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera. Albo 28 punktów, albo wyjątkowo trudna zima, najtrudniejsza i dalsze ryzyko. Życie bez wolności, bez godności, bez sprawiedliwości i abyśmy wierzyli temu, kto zaatakował już dwukrotnie. Będą czekać na naszą odpowiedź.

Gorycz, którą dziś muszą czuć oszukani przez USA Ukraińcy, jest aż nadto dobrze znana Polakom. Bezwzględność mocarstw jest przerażająca. Liczą się wyłącznie ich interesy, dla pozostałych są jedynie puste gesty i kłamliwe deklaracje.

→ I.R. Parchatkiewicz

21.11.2025

• foto: Freepik

• więcej tekstów autora: > tutaj

• więcej tekstów o Ukrainie: > tutaj

 

 

 

5 Replies to “Plan pokojowy USA dla Ukrainy. Nowa Jałta

  1. Czy ten plan musiałby kiedykolwiek powstawać, gdyby amerykanie nie pchali swoich łap tam, gdzie ich nie trzeba? Szkoda zdzierać gardła, ale zapytać wypada: gdzie są jakiekolwiek gwarancje dla Rosji? Dla jej spokojnego istnienia, dla jej niezależności czy dla jej rozwoju? Czy następnego dnia po zawarciu „pokoju” amerykańskie i izraelskie ludki wrócą np. do dawnych zabaw w Dolinie Węży?

    I jeszcze jedno pytanie – tym razem dla grona wielkich miłośników równie „wielkiego i mądrego” prezydenta USA. kochani, to już wasza wersja ostateczna, czy dopiero pięćdziesiąta ósma tego „natychmiastowego” planu pokojowego?
    PS. Szkoda, że nie można tu wstawić jakiejś roześmianej buźki…

    1. Dokładnie- jak powiedział pewien krytyk kulinarny kooffbbojjeee to tacy sami barbarzyńcy jak ruskie, tylko w spodniach na kant- od początku konfliktu robili co mogli żeby ruskie za szybko nie przegrały, a i tak ukraińcy pokazali że potęga militarna ruskich jest tylko na papierze

    2. Plany pokojowe mają to do siebie, że nie zaspakajają wszystkich oczekiwań każdej strony, bo te oczekiwania są zwykle powodem wojny. To na pewno nie jest wojna Trumpa, jego program wyborczy jest skupiony na USA, jeśli robi coś na zewnątrz, to wyłącznie dlatego, że te sprawy wpływają źle dla jego planów. Problemy pogranicza Rosji z zachodem są mało znane zwykłym obywatelom Europy, którzy mają wdrukowane jedynie fałszywe stereotypy, to czego chcieć od Trumpa, który jest tylko facetem od biznesu. Jeśli się tym zajmuje, to i tak lepiej to robi niż Macron z odwróconą mapą Ukrainy, albo Bruksela z owocnymi obradami. Rosja liczy się tylko ze stanowiskiem USA, a aa chwilę obecną nie jest zainteresowana pokojem, przeciąga rozmowy, bo generałowie Putina zapewniają go, że w ciągu miesiąca Ukraina się podda. Jeśli chcecie czegoś dobrego dla siebie, to wspierajcie Ukrainę.

  2. Plan super, tylko co z tego jak uparta (…) Zieleński pokręci nosem i stwierdzi, że woli walczyć „do ostatniego ukraińca” tracąc w fekcie całą Ukrainę i nadal próbując wciągnąć NATO w konflikt zbrojny…

    1. Ale przecież jak zrobią wybory 100 dni po podpisaniu planu pokojowego to już po nich- kofffbbbojjjjeeeee to barbarzyńcy i od początku konfliktu trzymali stronę ruskich wymuszając na ukraińcach szereg ograniczeń…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *