Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim zakończyła czynności wyjaśniające w sprawie śmierci 24-letniego mężczyzny, który 20 lipca br. uległ śmiertelnemu wypadkowi na terenie sztucznego zbiornika wodnego Wapienniki nieopodal Sulejowa, w powiecie piotrkowskim.
Zastępca Prokuratora Rejonowego, prok. Jakub Łaski, w przesłanym do redakcji „GT” komunikacie poinformował:
Odpowiadając na pytania dotyczące sprawy 4212-5.Ds.1211.2025 dot. nieumyślnego spowodowania śmierci Daniela L. w dniu 20.07.2025 r. na terenie zbiornika wodnego „Wapienniki” uprzejmie informuję, iż prowadzone śledztwo nie dało podstaw do przyjęcia, iż osoby trzecie przyczyniły się do zgonu pokrzywdzonego. Przesłuchani w sprawie naoczni świadkowie, dokonane z udziałem prokuratora oględziny miejsca zdarzenia, wyniki sekcji zwłok i badania krwi denata pozwalają przyjąć, iż do zgonu Daniel L. doszło na skutek nieszczęśliwego wypadku, podczas nieprzemyślanej, brawurowej próby skoku ze skarpy do wody i uderzenia ciała o brzeg, kiedy doszło do wstrząśnienia mózgu z krótkotrwałą utratą przytomności a następnie zaaspirowanie wody do górnych dróg oddechowych i gwałtownego uduszenia się denata na skutek utonięcia.

Jedno z pytań skierowanych do prokuratury dotyczyło kwestii oznakowania byłego kamieniołomu jako terenu niebezpiecznego. „Gazeta Trybunalska” zajmowała się tym zagadnieniem w 2019 r.: > zobacz. Prokurator Łaski wyjaśnił:
W sprawie nie był badany wątek prawidłowości oznaczenia terenu, gdyż ta okoliczność nie pozostawała w bezpośrednim, adekwatnym związku przyczynowym z zaistnieniem zdarzenia.
W ocenie redakcji właściciel nieruchomości nie dopełnił obowiązku właściwego oznakowania terenu i nie zapobiegł wstępowi osób nieupoważnionych na obszar dawnego wyrobiska. „GT” przyjrzy się tej sprawie bliżej.
Inną kwestią pozostaje nieodpowiedzialność osób, często młodych, które w poszukiwaniu atrakcji narażają się na niebezpieczeństwo. Można było uniknąć tej tragedii, gdyby w porę znalazł się ktoś, kto skutecznie wytłumaczyłby chłopakowi, że to co robi niesie ze sobą ogromne ryzyko. Taka próba była podjęta.

→ (kk)
7.11.2025
• foto: PSP Piotrków
© Gazeta Trybunalska – wszelkie prawa zastrzeżone. Bez zgody wydawcy kopiowanie i rozpowszechnianie treści stanowi naruszenie prawa i będzie skutkowało podjęciem działań prawnych. Informacja ta dotyczy w szczególności pracowników witryn epiotrkow.pl oraz piotrkowski24.pl.

Głupota nie boli. Szkoda tylko, że cierpieć później musi rodzina.
Ja bym odpowiedzialnych szukał także wśród tych, którzy opowiadają bajki „o polskiej Chorwacji”. Tej najcudowniejszej, niepowtarzalnej… Ludzie słabi potrafią ulec tym głupim podszeptom tych opowiadaczy.
Mi to się słabo robi jak taki artykuł
Jest dodany do bublicznnej wiadomości przez prokuraturę czy rodzina wydała na to zgodę
A co do tych informacji ma rodzina? Ty też możesz pytać prokuraturę o różne rzeczy i raczej dostaniesz informacje. Młodość, alkohol i brawura z głupotą czasem przynoszą „atrakcje” takie jak w tym przypadku. Ludzie nie mają prawa rozmawiać i pisać o tym, co sami widzieli? Ja sam pokazywałem zdjęcia z tego śmiertelnego wypadku, które dostałem od swojego kolegi dzień po śmierci tego człowieka. Był tam z rodziną i widział zamieszanie, zrobił trzy zdjęcia. Kto mu zabroni o tym opowiadać? Nawiasem mówiąc, sprawdziłeś, kto wydał Państwowej Straży Pożarnej na publikację informacji o tym wypadku, nie mówiąc już o zamieszczaniu zdjęć?
I jeszcze jedna sprawa: kto jest mitycznym „właścicielem” właścicielem tego terenu po wapienniku? To byłaby strasznie ciekawa informacja dla publiki, bo przecież poprzedni burmistrz puszczał oczko, że na Wapiennikach może wszystko. Jak jest naprawdę? Kto przegrał ostatni proces? Kto musiał reprezentować gminę? A ile gminę kosztował ten proces? Jeszcze ciekawsze byłoby odkrycie ile może gmina stracić na kolejnych procesach, które prowadzone są po cichu, w ukryciu przed mieszkańcami.