W witrynie internetowej Urzędu Miasta Piotrkowa Trybunalskiego ukazała się dziś notatka pt. „Nowe auto dla mieszkańców DPS przy ul. Żwirki”. Z okazji przekazania kluczy do pojazdu zorganizowano konferencję prasową, a całość uzupełniono sesją zdjęciową z nowym samochodem.
Wśród opublikowanych fotografii szczególnie wyróżnia się ujęcie przedstawiające prezydenta i wiceprezydent Piotrkowa, pracowników Domu Pomocy Społecznej oraz urzędników zaangażowanych w pozyskanie środków na zakup auta.
Naszą uwagę – bardziej niż elegancka stylizacja wiceprezydent Katarzyny Pabich-Gaj (trzecia od lewej) czy niefortunnie ucięte nogi czterech osób – przykuł wizerunek tajemniczego mężczyzny w czapce uszatce i ciemnych okularach uwiecznionego na trzecim planie.

Pierwsze skojarzenia, jakie nasunęła postać, prowadziły ku ostatnim doniesieniom o dywersantach, którzy uszkodzili tory kolejowe we wsi Mika. W kraju, w którym – jak słyszymy – „sabotażyści są wszędzie”, taki osobnik mógłby przecież odkręcić wentyle w kołach, napisać wyrazy na szybie, albo, nie daj Boże, przywłaszczyć sobie krawat, szalik i sznurówki prezydenta Piotrkowa w czasie, gdy ten pozował do zdjęcia.
Zanim sprawa została zgłoszona odpowiednim (tajnym) służbom, pozyskano informacje u źródła. Monika Pawłowska-Uszakow, rzeczniczka piotrkowskiego ratusza, wyjaśniła, że widoczny na zdjęciu młody mężczyzna nie jest zamachowcem, lecz pomocnikiem operatora kamery miejskiego kanału telewizyjnego.
Mimo wszystko zaleca się zachowanie obywatelskiej czujności oraz zwracanie uwagi na osoby o nietypowym wyglądzie i zachowaniu.
→ (mb)
20.11.2025
• foto: piotrkow.pl

Bardzo słuszne uwagi. Najpierw po akcji Bąkiewicza zaczęto chronić granice, teraz rząd chroni infrastrukturę kolejową. Obie akcje wskazują na nieporadność i tymczasową działalność rządu wynikająca wyłącznie z potrzeby utrzymania status quo. Strach pomyśleć co się stanie, gdy dojdzie do jakiegoś incydentu w mleczarni, na komisariacie lub w zakładzie fryzjerskim. (mb)
Tak naprawdę, to nie bardzo wiadomo co rząd ma na myśli. Cały okres rządów PiS formacja Tuska uprawiała dywersję, nazywaną czasem totalną opozycją. Wszystkie służby państwa były atakowane w najdzikszy sposób, dochodziło da aktów agresji wobec nich, rozpowszechniania fałszywych informacji, wszystko pod pozorem ochrony demokracji i Polski. PiS rzekomo zaprzedał Polskę Putinowi. Trzaskowski finansował dzieła spotwarzające straż graniczną, Wszelki ostry kurs wobec Rosji był utożsamiany z zamiarem wywołania wojny, lub prowokacją. Teraz proszą o rok pokoju, a rzeczniczka SG nadal nie została przeproszona. Osobiście odbieram takie wezwanie jako cyniczny żart, mający odwrócić uwagę od nieudolności rządu, obarczeniem odpowiedzialnością społeczeństwo.
Kłamliwa propaganda w mediach jasno pokazuje, że nie chodzi o bezpieczeństwo, a jedynie utrzymanie władzy. Uzbrojone po zęby patrole przechadzające się po oświetlonych peronach, atakujące sprzedawce oscypków, jasno dowodzą że horyzont myślowy rządu jest bardzo zamglony.
Dziękuję za celny komentarz i właściwe odczytanie notatki – pozornie humorystycznej, osadzone w peryferyjnej rzeczywistości. (mb)
Tusk popełnia ten sam błąd, co kiedyś Kaczyński. Dla nich obu Rosja prowadząca nieco dziwną wojnę na ukr. jawi się jako wspaniały cel ich rzekomego patriotyzmu. Oni sami uznali, że Rosja jest krajem pozbawionym jakichkolwiek praw – BO ONI TAK CHCĄ. Dzięki temu mogą wszystkich zapewniać o swoim rzekomym „patriotyzmie”. Patriotyzmie głupim i na pokaz. A my, społeczeństwo, musimy płacić rachunki za fanaberie tych niemądrych ludzi. Olbrzymi wzrost cen energii jest tylko jednym z przejawów głupoty naszej klasy politycznej. Drugi koszt, to realne pieniądze wypłacane każdemu, kto tylko ogłosi się, że właśnie uciekł przed Putinem. A na świadczenia zdrowotne, na leczenie chorych i starych, na należyte zaopatrzenie najbiedniejszych – po prostu brak. Ci z Ukrainy są przecież bardziej potrzebujący…
PS. Nie potrafię zrozumieć nienawiści części społeczeństwa wobec Rosjan. Według niektórych, nawet myślących o sobie, że są ludźmi rozumnymi, Rosjanie powinni trafić co najwyżej tam, gdzie kiedyś trafiali Żydzi.
Same uproszczenia. O Rosji nie da się napisać w kilku słowach, bo Rosja to jedyny kraj na świecie w którym geografia, demografia i polityka są sprzeczne ze sobą. Każdy będzie miał o Rosji swoją opinię i każda będzie błędna w większej części.
A wie ktoś jak zakończyły się, i czy w ogóle się zakończyły poszukiwania zaginionego pensjonariusza DPS przy ul. Żwirki ?? Czy jakiś pracownik DPS poniósł konsekwencje takiego obrotu sprawy ?
Uff, my to mamy szczęście! Pod czujnym okiem redaktora Gazety Piotrkowskiej nie jest nam straszny żaden prowokator czy inny dywersant. Każdy z takich gagatków musi się liczyć z tym, że zostanie zdemaskowany, a może i doprowadzony przed organa ścigania zanim wypatrzą go talibowie reprezentujący władze tego kraiku. Każdemu, kto uświadomi sobie szybkość reakcji tzw. służb w przypadku ostatnich ekscesów na kolei, nie mówiąc już o reakcji na dronową napaść sprzed dwóch miesięcy (ooo, w takim Mniszkowie pod samym Sulejowem, na przykład) nie powinien krzywić się na to, co tu akurat napisałem.
Łowienie dywersantów przyniesie też bezpośrednią korzyść naszym rządzącym. Nie wiem czemu, ale odnoszę wrażenie, że nie mając ani odpowiednich umiejętności, ani większych kompetencji w sztuce rządzenia krajem, nasi władcy będą szczęśliwi, że będą mogli udawać, że dla nas coś robią.
Niewątpliwą korzyścią szukania szpiegów będzie też, że nasi władcy przestaną atakować siebie nawzajem. Cóż to będzie za szczęście, że pluć będzie można już na tych innostrannych szpiclów i agentów – zamiast na swoich przyjaciół w szeregach antagonistycznych niby partii czy partyjek. Bo ja we wzajemną nienawiść tego towarzystwa nie wierzę, chociażby po tym jak obserwowałem wzajemne umizgi licznych reprezentantów tzw. lewicy, PiS-u czy PO. O przedstawicielach PSL-u nie piszę, bo od lat wiadomo, że dogadają się z każdym, kto dać cokolwiek może…
Będzie też korzyść dalekosiężna, bo niektórzy talibowie nie będą musieli się czepiać chociażby swoich żon, wypowiadając im ludobójstwo w okupowanym przez jej rodaków dalekim kraiku. No, po prostu: żyć nie umierać!
Gdyby rzeczywiście zwracać uwagę na osoby o nietypowym wyglądzie i zachowaniu, to 3/4 rady miasta powinno zostać poddanych obserwacji tajnych służb.