„107 lat wolnej Polski!” – napisał w Facebooku prezydent Piotrkowa Juliusz Wiernicki z okazji święta 11 listopada. Widać, że dla tego młokosa historia naszego kraju była prostym ciągiem sukcesów i świąt z chorągiewkami.

Trudno o bardziej groteskowy przykład bezmyślności historycznej. Wiernicki świętuje „107 lat wolnej Polski”, jakby w 1918 roku nasza niepodległość została raz na zawsze zagwarantowana i trwała nieprzerwanie aż do dziś.
Czy naprawdę trzeba przypominać, że w 1939 r. brutalnie odebrano nam wolność i niepodległość, a przez pół wieku po 1945 roku Polska była państwem zniewolonym, zależnym od Moskwy, z cenzurą, agentami bezpieki, więźniami politycznymi i podległym aparatem partyjnym?
Jeśli dla 32-letniego, niedouczonego urzędnika niepodległość to tylko prymitywne slogany i zestaw serduszek w barwach narodowych, to znaczy, że nie rozumie ani historii, ani słowa „wolność”. Takie wpisy kompromitują piotrkowski samorząd i pokazują, że pamięć historyczną o ofiarach komunizmu i znaczenie suwerenności sprowadzono do poziomu emotikonów.
→ red.
11.11.2025
• foto / źródło: piotrkow.pl
• czytaj także: > „Rezerwuar chojniakowskiej hipokryzji i ignorancji”

No i co? Ponarzekamy sobie, zrobi nam się lżej a silniejsze koty dalej będą zjadać słabsze myślące myszy. I tak od początku powstania życia na Ziemi.
Mam koty, żeby nie było…
Ja cierpię dolę, co za środkowa część kapusty.
Kto mu to pisał ?
A 400 zabitych w czasie zamachu majowego, który wymyślił i przeprowadził „demokrata” Józef Piłsudski, to do jakiej kategorii ofiar zaliczyć można? Bo ja mam dylemat…
gdzie wyczytałeś, że Piłsudski był demokratą?
Daj mi trochę pożartować. Nie czepiaj się szczegółów. Cha, cha, cha…