112 ludzi nauki otrzymało wczoraj z rąk prezydenta RP nominacje profesorskie. Wśród docenionych nie znalazł się żaden nauczyciel akademicki z Akademii Piotrkowskiej.
Akt nominacyjny odebrało 112 nowych profesorów, którzy reprezentują różnorodne dyscypliny naukowe — od nauk humanistycznych, poprzez ścisłe, techniczne i medyczne, aż po nauki społeczne i rolnicze.
W gronie nominowanych znaleźli się reprezentanci wielu ośrodków akademickich z całej Polski, w tym uczelni publicznych i instytutów naukowych. Uniwersytet Łódzki zyskał 4 nowych profesorów: prof. Przemysław Bernat (nauki ścisłe i przyrodnicze — nauki biologiczne), prof. Jan Chodkiewicz (nauki społeczne — psychologia), prof. Artur Gałkowski (nauki humanistyczne — językoznawstwo), prof. Marta Kolanowska (nauki ścisłe i przyrodnicze — nauki biologiczne)
W Łodzi nominacje profesorskie odebrali także powyżej przedstawiciele innych uczelni publicznych z Łodzi: prof. Ewa Mrowca-Kościukiewicz (sztuki muzyczne, Akademia Muzyczna), prof. Renata Talar-Wojnarowska (nauki medyczne, Uniwersytet Medyczny), prof. Anna Masek
(nauki chemiczne, Politechnika Łódzka).
Największą liczbę nowych profesorów reprezentował Uniwersytet Warszawski. Do tej uczelni przypisano 5 nowych profesorów: prof. Łucja Biel, prof. Anna Cetera-Włodarczyk, prof. Łukasz Grzybowski, prof. Kamil Imbir oraz prof. Olaf Krysowski.
Akademia Piotrkowska, którą w mieście usiłuje być kreowana na istotny ośrodek akademicki, nie została dostrzeżona przy nominacjach profesorskich, a jej rektor, dr hab. Jacek Bonarek, nie posiada tytułu profesora belwederskiego – fakty mówią same za siebie.
Można się dziwić, dlaczego jej kadra akademicka nie rozwija się w stopniu proporcjonalnym do nadziei, jakie uczelnia wzbudza, bądź usiłuje wzbudzać, skoro środowisko naukowe oczekuje choćby od dr. Artura Wolskiego czy dr Julii Pingot wyraźnego postępu kariery naukowej w obszarze nauk społecznych i zdrowia.
→ oprac. (kk)
8.01.2026
• foto: Przemysław Keller / KPRP
• więcej o AP: > tutaj

Sytuacja piotrkowskiego szkolnictwa natychmiast poprawi się, a może nawet i uzdrowi, kiedy w jej życie mocniej zaangażujemy pana doktora Wojtysiaka…
Takiego mam pomysła!