Zgodnie z zapowiedzią złożoną wczoraj przez redaktora Baryłę w artykule „Efekty działań „GT” w sprawie „piotrkowski24.pl” i „epiotrkow.pl” do Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie wpłynęło dziś zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z publikacją materiału prasowego w portalu „epiotrkow.pl”.
Zawiadomienie dotyczy sposobu relacjonowania czynności służbowych policji, w szczególności publikacji filmu video bez anonimizacji, a także ujawnienia danych pozwalających na identyfikację miejsca zdarzenia i zamieszkania osoby wobec której odbyła się interwencja.
W ocenie prawników współpracujących z „GT” mogło dojść do naruszenia przepisów Prawa prasowego, ochrony danych osobowych i dóbr osobistych. Zawiadomienie obejmuje zarówno autora materiału, jak i osobę odpowiedzialną za jego publikację oraz wydawcę portalu.
Niezależnie od zawiadomienia, „Gazeta Trybunalska” wystąpiła również do Komendanta Miejskiego Policji w Piotrkowie podinsp. Jakuba Kowalczyka z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej okoliczności obecności reportera podczas pracy funkcjonariuszy oraz zasad współpracy policji z mediami w trakcie tego typu wydarzeń.
Redakcja podkreśla, że głównym celem jest wyjaśnienie okoliczności sprawy oraz standardów obowiązujących przy relacjonowaniu policyjnych interwencji, a nie przesądzanie o odpowiedzialności kogokolwiek przed rozstrzygnięciami właściwych organów.
Poproszony o komentarz red. Baryła powiedział: – No cóż, kilku pracowników gminnego „imperium” prasowego będzie musiało przywyknąć do częstszych wizyt w budynkach przy ul. Szkolnej, w Alejach 3 Maja oraz przy ul. Słowackiego. Mimo wielokrotnych sygnałów i publikacji w „Gazecie Trybunalskiej”, wskazujących na naruszenia prawa, pycha, brak refleksji i przede wszystkim ograniczona wiedza doprowadziły do sytuacji, w której konieczne stało się sięgnięcie po dostępne instrumenty prawne wobec wydawcy i osób odpowiedzialnych za publikacje. Działania rozpoczynamy od spraw karnych; w dalszej kolejności przedmiotem zainteresowania będą również kwestie fiskalne.
Jednocześnie Baryła zapowiedział, że „Gazeta Trybunalska” będzie konsekwentnie monitorować sposób funkcjonowania lokalnych portali informacyjnych, w szczególności w zakresie przestrzegania prawa prasowego, ochrony danych osobowych oraz zasad rzetelności dziennikarskiej, a każdorazowo stwierdzone naruszenia będą przedmiotem dalszych zawiadomień do właściwych organów.
Redaktor „GT” apeluje do osób posiadających wiedzę o niepokojących sygnałach oraz dostrzeżonych nieprawidłowościach dotyczących funkcjonowania podmiotów medialnych w Piotrkowie Trybunalskim – w szczególności w zakresie rozliczeń podatkowych, wypłat wynagrodzeń, prawa pracy oraz innych obszarów regulowanych przepisami – o kontakt i przekazywanie tych informacji redakcji. Pełna gwarancja anonimowości źródeł.
Więcej na ten temat – wkrótce w „Gazecie Trybunalskiej”.
→ K. Kozielski
20.07.2025
• collage: barma /Gazeta Trybunalska
• więcej o „epiotrkow.pl”: > tutaj

Napisałeś całą prawdę, a właściwie tylko jej wierzchołek. Bo o pierwszym piętrze na Jagiellońskiej 7 można byłoby napisać długą książkę. Zresztą pewnie p. Mariusz też mógłby wiele kart w niej zapełnić
Chyba raczej grubą. 🙂
Masz rację 😉 Grubą, długą i w sumie też szeroką 🙂
Z jednej strony ta cała sytuacja mnie cieszy z drugiej smuci. Cieszy dlatego, że to co dzieje się na pierwszym piętrze na Jagiellońskiej 7 od czasu gdy młody S. zaczął „rządzić” mogloby być tematem programu Uwaga! albo innego zajmującego się grubymi interwencjami. Nigdy nie było dobre, groszowe zarobki, zerowanie na naiwności młodych adeptów dziennikarstwa, stażystach itd. Pan S. to wiedza wszyscy ma węża w kieszeni nie potrafi być szczery pomocny i przyjazny dla ludzi. Tak jak w każdym środowisku instnieja grupy i grupki, które knują po kątach. Co do smutko to w 100 procentach zgadzam się z opinią że nie możba być dziennikarzem, redaktorem, wydawcą a z drugiej strony brać pieniądze od wójtów i burmstrzów i udawać że nic złego w gminach się nie dzieje. To nawet nie jest chamstwo lecz bezwzględność i zero hamulców moralnych. Tacy ludzie jak pan i pani S. nie byli i nie będą autorytetem dla pracownikow, niczego nie nauczą bo sami mają ludzi, a jeśli na dodatek ich syn ma wszystko podane na talerzu i poanoszy się i nie szanuje starej kadry to znaczy że jest kiepsko. Długo by o tym wszystkim pisać, ale ta firma nie ma przyszłości jak zabraknie pana S. jego ślubna i synalek doprowadzą firmę do opadku. Ale czy ktoś wtedy nad nią zapłacze? wątpię. Mito o zassięgu, słuchalności itd sa tylko mitami, kto o zdrowym rozsądku słucha bełkotu pani S. czy programów muzycznyk pana D. Tego nie da się słuchać.
O i to jest news! Brawo!