Przedwczoraj, 25 stycznia, w internetowym wydaniu amerykańskiego tygodnika społeczno-politycznego „The New Yorker” ukazał się bardzo obszerny artykuł pt. „Bitwa o Minneapolis” (The Battle for Minneapolis) autorstwa Emily Witt.
To precyzyjny i sugestywny opis sytuacji w czterystutysięcznym mieście w stanie Minnesota, do jakiej doszło po decyzji administracji Donalda Trumpa o brutalnym zaostrzeniu działań wobec nielegalnych imigrantów, z których wielu mieszka tam od dziesięcioleci. Materiał jest bogato ilustrowany zdjęciami dokumentującymi obecność federalnych służb, protesty mieszkańców oraz codzienne funkcjonowanie miasta w warunkach narastającego napięcia.
Do Minneapolis skierowano tysiące agentów federalnych, głównie ICE i Border Patrol. Oficjalnym powodem operacji, nazwanej Operation Metro Surge, jest egzekwowanie prawa imigracyjnego, jednak w praktyce działania te doprowadziły do paraliżu miasta, fali protestów oraz śmiertelnych strzelań z udziałem funkcjonariuszy federalnych.

W styczniu doszło do trzech postrzeleń cywilów przez agentów federalnych, w tym dwóch śmiertelnych. Najnowszą ofiarą był 37-letni pielęgniarz Alex Pretti, zastrzelony 24 stycznia. Wcześniej zginęła Renee Nicole Good, a ranny został Julio Cesar Sosa-Celis. Departament Bezpieczeństwa Krajowego konsekwentnie twierdzi, że funkcjonariusze działali w obronie własnej, czemu zaprzeczają rodziny ofiar, lokalne władze i nagrania wideo krążące w mediach społecznościowych. Mimo tego D.H.S. zapowiedział, że sam poprowadzi postępowania wyjaśniające.
Po śmierci Prettiego Minneapolis praktycznie stanęło: odwołano wydarzenia kulturalne i sportowe, aktywowano Gwardię Narodową, a tysiące osób wyszły na ulice mimo siarczystych mrozów. Wcześniej, 23 stycznia, mieszkańcy ogłosili jednodniowy strajk generalny w proteście przeciwko obecności ICE.
Tekst pokazuje też skalę obywatelskiego oporu. Tysiące mieszkańców pełni funkcję obserwatorów działań ICE, dokumentując interwencje, eskortując pracowników do pracy, monitorując szkoły i dostarczając żywność osobom bojącym się opuszczać domy. Organizacje społeczne prowadzą szkolenia „know your rights”, a kościoły i lokalne inicjatywy stworzyły system pomocy humanitarnej dla dziesiątek tysięcy rodzin.

Autorka opisuje liczne przypadki zatrzymań obywateli USA, głównie osób o innym niż biały kolorze skóry, w tym Somali Amerykanów, Latynosów i rdzennych mieszkańców. Według relacji prawników i polityków lokalnych federalni agenci rutynowo stosują profilowanie rasowe, a Sąd Najwyższy niedawno dopuścił możliwość brania pod uwagę rasy lub pochodzenia przy kontrolach imigracyjnych.
W artykule pojawiają się również relacje aktywistów zatrzymywanych, zastraszanych i zwalnianych bez zarzutów po wielogodzinnym przetrzymywaniu w federalnym budynku w Fort Snelling – miejscu o symbolicznym znaczeniu historycznym dla rdzennych mieszkańców Minnesoty.
Zdaniem rozmówców Witt działania administracji Trumpa mają charakter politycznej represji wobec liberalnego stanu, który od lat pozostaje bastionem Partii Demokratycznej. W tle pojawiają się sugestie, że eskalacja napięć może posłużyć jako pretekst do sięgnięcia po Insurrection Act i wprowadzenia wojska.
Tekst kończy się obrazem miasta pogrążonego w żałobie i strachu, ale też solidarności. Autorka podkreśla, że dla wielu mieszkańców Minneapolis podział na obywateli i imigrantów traci znaczenie – liczy się wspólnota i sprzeciw wobec przemocy państwa.
Cały artykuł znajduje się: > tutaj.
→ oprac. (mb)
27.01.2026
• zdjęcie tytułowe: funkcjonariusze Border Patrol podczas akcji na stacji paliw w Minneapolis, foto / źródło: YouTube / screen: GT
• obejrzyj rozmowę z Emily Witt o książce „Health and Safety: A Breakdown”: > tutaj


czyli posiadanie pistoletu usprawiedliwia strzelanie w plecy? niezła teoria pisz tak dalej
ostatni ,,męczennik,, był stałym bywalcem zadym, a pistolet to nosił przypadkiem.
Statystyki dotyczące wojskowych czy funkcjonariuszy z hameryki, jasno pokazują, że mają ogromne problemy psychiczne – brak pomocy ze strony państwa to norma …