Nikt nie mówił, że robota urzędnika w Starostwie Powiatowym w Piotrkowie jest lekka, łatwa i przyjemna. Często jest tak, jak w kawale z brodą, że po placu budowy robotnicy biegają z pustymi taczkami, bo zapieprz taki, że nie nadążają ładować.
Wyjazdy, spotkania, konferencje, posiedzenia, sesje zdjęciowe, obsługa mediów społecznościowych, wywiady, autografy…. Głowa może rozboleć. A i przy biurku trzeba czasem zasiąść, by podpisać jakieś papiery.
Wicestarosta piotrkowski Michał Tokarski (PSL), lat 45, właśnie udowodnił, jak ciężkie jest życie samorządowca. Wczoraj po południu w FB zamieścił taki oto wpis:

Od razu widać, że facet jest biegły w marketingu politycznym, jak niegdyś Zbigniew Ziemba, a to, że jest przepracowany i zalatany, to oczywiste. Jeśli kogoś interesuje, co wicestarosta robi na co dzień niechaj kliknie: > tutaj.
Proszę nie pytać, kto takich osobników wybiera? „GT” nie zna odpowiedzi. Wiemy natomiast jedno: PSL to najbardziej nikczemna formacja (> „Kongres PSL. Rolnik ciągle szuka żony”).
→ (mb)
31.01.2026
• collage: barma / Gazeta Trybunalska

Tokarski to zwykły (…) jak cały psl zrobili sobie z Matuszewskiego przy(…)a i tak ciągną ten wuzek starostwa pora pozbyć się tych przy(…) kolesiostwo pełną parą.
Kolejny samakosz taniej sensacji, trzeba mieć nieźle zryty beret żeby takie pierdoletto wrzucać na socjale… Jakież to życie niektórych musi być smutne, sami abstynenci, bezrobotni pracoholicy, cnotliwe rozpustnice i wszyscy masowo interesują się cudzym życiem.
PSL? – i wszystko jasne
Kolejny smakosz alkoholu trzeba mieć nieźle zryty beret żeby takie fotki wrzucać na socjale.