Agnieszka Piwar, której felieton „Gazeta Trybunalska” przedrukowała we wrześniu 2025 r. („Wielbiciel Izraela szefem BBN. Czy Polska podzieli los Palestyny?”), tym razem pokusiła się o refleksje na temat działań dwóch medialnych osobowości w obronie zwierząt. Połączyła ten wątek z innym – od zawsze budzącym kontrowersje.
Tekst został opublikowany 4 lutego na blogu „piwar.info” i nosi tytuł „Celebrytki za zabijaniem dzieci, a gęba pełna frazesów o obronie zwierząt”.
Felieton A. Piwar łączy publiczny wizerunek znanych osób z ich opiniami na temat aborcji i ochrony zwierząt, próbując wykreować obraz moralnej sprzeczności, w którym troska o los zwierząt rzekomo stoi w sprzeczności z poparciem liberalizacji prawa aborcyjnego.
Autorka tekstu wskazuje na Dorotę Rabczewską i Małgorzatę Rozenek‑Majdan jako przykłady celebrytek, które angażując się w akcje na rzecz poprawy warunków dla zwierząt, jednocześnie opowiedziały się za dopuszczeniem aborcji, i na tej podstawie buduje zarzut „hipokryzji” oraz lans medialny.
Ta konstrukcja retoryczna opiera się na świadomym uproszczeniu i sprowadzeniu złożonych debat społecznych do prostego zestawienia „za” i „przeciw”. Krytykowanie postaw publicznych osób jest podstawą dziennikarstwa opiniotwórczego, ale dobry komentarz wymaga oddania kontekstu i faktów, nie tylko emocjonalnych opisów.
Dyskusja o prawie aborcyjnym w Polsce toczy się od lat i obejmuje zróżnicowane argumenty etyczne, medyczne oraz społeczne, a opinie celebrytów, jakkolwiek medialne, nie są tu decydującym elementem politycznych decyzji.
W felietonie wszystko sprowadza się do moralnej oceny życia ludzkiego i zwierzęcego bez próby zrozumienia, że dla różnych ludzi priorytety te mogą wynikać z odmiennych konstytucji wartości. Troska o dobrostan zwierząt nie musi oznaczać ignorowania losu ludzi ani odwrotnie; definiowanie tego dualizmu jako dowodu na „demoralizację” jest retoryką mocną, ale nie rzetelną.
Dobre dziennikarstwo wymaga dystansu wobec uproszczeń i odwoływania się do faktów, a nie tylko do narastającej polaryzacji społecznej wokół tematów moralnych.
W debacie publicznej każdy ma prawo do prezentowania swoich poglądów, ale ich łączenie w sposób, który ma przede wszystkim szokować i prowokować, ryzykuje utratą powagi i możliwości konstruktywnej rozmowy o kwestiach, które rzeczywiście dotykają życia wielu ludzi i istot.
Odrzucając daleko idące uproszczenia i personalne ataki, debata o prawie aborcyjnym oraz ochrona zwierząt zasługują na oddzielne, starannie przeprowadzone rozważania, oparte na faktach i argumentach, nie tylko na zestawianiu chwytliwych haseł.
→ I.R. Parchatkiewicz
5.02.2026
• collage: barma / Gazeta Trybunalska
• więcej tekstów autora: > tutaj

Pani Piwar ma pełną rację. Jak można udawać dobrą ciocię i martwić się kundelkami w schronisku a z drugiej strony popierać zabijanie nienarodzonych dzieci. To nielogiczne, trudne do pojęcia. O ile Roz-Maj ma dzieci o tyle Rabczewska nie ma prawa na ten temat sie wypowiadać. Obie sprawę psów w schroniskach traktują jako reklame swoich gasnących gwiazd jeśli kiedykolwiek nimi były.