Piotrków. Kogeneracja za 35 mln zł i obietnica 130 mln wsparcia

Komunikat opublikowany na stronie Urzędu Miasta Piotrkowa Trybunalskiego przedstawia jako sukces uzyskanie przez miejską elektrociepłownię prawa do premii kogeneracyjnej, której łączna wartość w ciągu 15 lat może sięgnąć nawet 130 mln zł.

Trudno jednak mówić o jednoznacznym sukcesie, jeśli realizacja inwestycji wymaga poniesienia znaczących kosztów, których pełnej skali nie ujawniono.

Z informacji magistratu (> link) wynika, że budowa instalacji kogeneracyjnej ma kosztować około 33–35 mln zł. Instalacja musi zostać ukończona do 2028 roku, aby elektrociepłownia mogła korzystać z systemu dopłat. W komunikacie nie wskazano jednak, skąd miasto lub spółka pozyskają środki na realizację inwestycji. W przypadku zadłużonego samorządu najbardziej prawdopodobnym źródłem finansowania pozostaje kredyt komercyjny, co oznaczałoby dodatkowe koszty obsługi zadłużenia.

Co więcej, pojawia się istotna informacja o kolejnych wydatkach, których wysokości nie podano. Jak stwierdzono: „Oprócz tego czeka nas wymiana starych sieci ciepłowniczych w całym mieście”. Nie wskazano jednak ani szacunkowej wartości tej modernizacji, ani źródeł jej finansowania. W praktyce może to oznaczać inwestycję o wartości porównywalnej lub wyższej niż sama budowa instalacji kogeneracyjnej.

Wątpliwości budzi także sposób przedstawienia kwoty 130 mln zł. Nie jest to jednorazowa dotacja, lecz maksymalna prognozowana suma dopłat, jakie elektrociepłownia może uzyskać w latach 2028–2043. Środki te będą wypłacane stopniowo i tylko w przypadku rzeczywistej produkcji energii elektrycznej. Oznacza to, że wskazana kwota nie jest gwarantowana.

Uwagę zwraca również błąd w komunikacie magistratu. Poinformowano w nim, że oferta została złożona „zgodnie z Ustawą z dnia 14.12.2028 r. o promowaniu energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji”.

Screen ze strony „piotrkow.pl”. Kliknij, aby powiększyć.

Wskazana data jest niemożliwa, ponieważ odnosi się do aktu prawnego z przyszłości. Obowiązująca ustawa o promowaniu energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji została uchwalona 14 grudnia 2018 roku. Błąd ten podważa wiarygodność i staranność przygotowania komunikatu.

Czytaj: „Krzysztof Chojniak uratował Polaków, ale tylko do 31 grudnia 2023 roku”.

Dla niewydolnego ekonomicznie miasta, które pod rządami Juliusza Wiernickiego (KO) zmaga się z narastającymi problemami finansowymi, miało to być potwierdzenie skuteczności władz. Jednak analiza szczegółów pokazuje, że ogłoszone „130 mln zł wsparcia” nie stanowi realnego zastrzyku gotówki, lecz odłożony w czasie mechanizm dopłat, który najpierw wymaga poniesienia przez miejską elektrociepłownię wielomilionowych nakładów inwestycyjnych, a jego rzeczywista wartość pozostaje uzależniona od przyszłych warunków ekonomicznych i produkcyjnych w Piotrkowie Trybunalskim. Rzeczywiste obciążenie finansowe dla spółki i pośrednio dla miasta będzie zależało od sposobu finansowania inwestycji oraz skali dodatkowych modernizacji infrastruktury ciepłowniczej.

Tym samym nic nie wskazuje, aby koszty ciepła i ciepłej wody ponoszone przez mieszkańców uległy obniżeniu – jest to po prostu niemożliwe przy obecnym modelu finansowania. W praktyce oznacza to, że rachunki dla mieszkańców najprawdopodobniej będą rosnąć ze względu na konieczność pokrycia kosztów budowy instalacji, modernizacji sieci ciepłowniczych oraz obsługi ewentualnego kredytu, a oszczędności nie pojawią się w krótkim ani średnim okresie.

Komunikat magistratu należy traktować jako wytwór propagandy, a nie policzalny sukces.

→ M. Baryła

19.02.2026

• foto: Freepik

 

 

2 Replies to “Piotrków. Kogeneracja za 35 mln zł i obietnica 130 mln wsparcia

  1. Nie wspomniano również, co będzie z zakupionymi ledwo kilka lat temu kotłami Viessmann.
    Kogenerator to silnik spalinowy zasilany gazem napędza generator wytwarzający energię. Jednocześnie wykorzystane jest ciepło odpadowe z chłodzenia silnika i spalin. Ciepło to podgrzewa wodę do temp. 80°C i jest ona kierowana do wykorzystania. Sprawność przetwarzania energii gazu na prąd jest na poziomie 31%. Reszta energii chemicznej gazu jest jednocześnie wykorzystywana do wytwarzania ciepła.
    Wygląda na to, że kotły Viessmann będą wyrzucane i doszło do ewidentnej defraudacji środków za czasów króla Ćwieczka, Krzysztofa Pięknego Chojniaka. Ile wzięli łapówek aby zamiast kogeneracji były zwykłe kotły a 31% energii leciała w komin? Wymagana komisja śledcza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *