Piotrków. Grzegorz Braun dotkliwie ukarany!


24 kwietnia Grzegorz Braun ponownie przybył do Piotrkowa Trybunalskiego. Oficjalnym powodem wizyty było wsparcie protestu rolników, którzy swoje niezadowolenie z niskich cen skupu płodów rolnych, rosnącej biurokracji oraz niepokojów związanych z ASF postanowili wyrazić na ulicy Słowackiego, w bliskiej odległości od siedziby sądów.

Po zakończeniu wiecu Braun wraz z Marcinem Pietrasem – piotrkowskim działaczem Konfederacji Korony Polskiej – pojawił się w lokalnej rozgłośni radiowej, gdzie spędził kilkanaście minut na rozmowie z Beatą Hołubowicz-Stachaczyk – małżonką właściciela stacji Tomasza Stachaczyka.

Prowadząca, od lat funkcjonująca w lokalnym obiegu medialnym, zwykle przeprowadza rozmowy z przedstawicielami samorządów i gminnych instytucji, często w ramach materiałów finansowanych lub współfinansowanych ze środków publicznych, co przekłada się na przewidywalny, kontrolowany przebieg takich audycji.

Grzegorz Braun z Marcinem Pietrasem podczas pobytu w Piotrkowie w kwietniu 2022 roku. Foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.

Tym razem jednak rozmowa nie miała standardowego charakteru. Grzegorz Braun nie wpisywał się w typowy schemat wywiadów promocyjnych, w których gość potwierdza tezy prowadzącego i unika konfliktu. W efekcie pojawiło się wyraźne napięcie i brak sympatii po stronie prowadzącej, widoczny w sposobie formułowania pytań i reakcji na odpowiedzi.

Spotkanie miało charakter konfrontacyjny: z jednej strony polityk o wyrazistych i kontrowersyjnych poglądach, z drugiej nieprzygotowana interlokutorka przyzwyczajona do rozmów o charakterze wizerunkowo-informacyjnym, a nie spornym.

Czytaj: „Żyjemy w świecie, w którym Luter triumfuje zza grobu – rozmowa z Grzegorzem Braunem”.

Braun, niezależnie od oceny jego poglądów, przerastał prowadzącą nie tylko zasobem erudycji i sprawnością intelektualną, ale również kulturą osobistą. Wymagający rozmówca, operujący pełnymi zdaniami i historycznymi odniesieniami, brutalnie obnażył miałkość i prymitywny sposób rozumowania Hołubowicz-Stachaczyk.

Rozmowa europosła z królową piotrkowskiego sitka mogła być dla niego doświadczeniem bardziej dotkliwym niż niejedna rozprawa i bardziej bolesnym niż kolejne akty oskarżenia za gaszenie chanukowych świeczek, niszczenie choinki, wtargnięcie do szpitala czy inne występki, które z zapałem katalogują prokuratorzy pod wodzą ministra Żurka i jego medialnych akolitów.

→ (mb)

25.04.2026

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

 

 

13 Replies to “Piotrków. Grzegorz Braun dotkliwie ukarany!

  1. A czy przypadkiem, brat tego pana który stoi obok Brauna po jego prawicy, ale na zdjęciu po lewej, nie jest poszukiwany przez Piotrkowską jednostkę policji za unikanie alimentów ? Tak się mnie wydaje, że to może być prawdą, ale zapewne pan Braun, nie zna odpowiedzi na to pytanie, pomimo, że ponad wszelką wątpliwość i tak by udzielił odpowiedzi na to pytanie …

    Mam nadzieję, że redakcja zgłębi temat i wyśle stosowne zapytania…

    1. Gdy tylko „GT” przekształcił się w „Pudelka Trybunalskiego” będzie to pierwszy temat jakim się zajmiemy. (mb)

      1. Szanowny redaktorze, wujek-polityk z „konfederacji korony brauna” , często odwołuje się do tradycyjnych wartości i siły rodziny- czy to tylko polityczny PR, czy faktyczna postawa? Jeśli w blasku jupiterów mówi o wspólnocie, a prywatnie zawodzi własne bratanice, to mamy do czynienia z klasycznym przykładem hipokryzji, gdzie programowe hasła przegrywają z brakiem elementarnej empatii i chyba jednak to nie jest temat dla pudelka, nawet tego trybunalskiego …

    2. Ty chyba na głowę upadłaś.
      To redakcja ma szukać faceta, któremu kiedyś twoja siostra (ponoć…) dała buzi, a on się później ulotnił? I co, jego brat ma ci teraz płacić alimenty? Albo sam Braun? A może czytelnicy GT wezmą się skrzykną i zrobią zrzutkę dla twojej (ponoć…) siostry?
      Przyznam szczerze, tak wrednego wpisu dawno nie widziałem. Jak już ochłoniesz, to zauważ, że my tu o polityce rozmawiamy, nie zaś o życiu intymnym twojej (ponoć…) siostry.

      1. Bzdury piszesz- dwójka dzieci nie ma ani ojca .ani alimentów i może dobry wujek z „konfederacji korony brauna „by się wypowiedział , jak pomaga w takiej sytuacji- jeśli kogoś szuka policja, to znaczy że sąd podstawy ku temu…

        Jak widać politycy mają wszędzie adwokatów…

        1. Prywatnie jest mi nawet szkoda dziewczyny. Na szczęście są narzędzia prawne, które może wykorzystać w swojej słusznej (mimo wszystko) sprawie. Braun nigdy nie był moim idolem, choć mówi czasem mądre rzeczy. Pana pomagiera znam tylko z walki o nieprawidłowo porozwieszane plakaty wyborcze, a o jego bracie nie mam zielonego pojęcia. Masz rację, to wszystko nie jest uczciwe, tyle tylko, że ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA nie istnieje. Na całe szczęście. I módl się, żeby kiedykolwiek istniała.
          POZDRAWIAM!

            1. Masz rację… Taki powinien być sens tego wpisu. Widziałem tą głupotę, ale wstydziłem się poprosić o poprawę. Cieszy tylko to, że ktoś czyta i myśli. Dziękuję.

              1. Ale przecież brak odpowiedzialności zbiorowej powoduje, że pewne środowiska, np. te sędziowskie, prokuratorskie czy nawet kościelne nie potrafią się same oczyścić… w pewnych przypadkach odpowiedzialność zbiorowa mogła by wywrzeć presje i już samo to dało by pozytywny skutek…

  2. Beata H-S jest beztalenciem lecz ma wielkie mniemanie o sobie, jej wywiadów nie da się słuchać bo kaleczy język i nie potrafi zadać sensownego pytania.

    1. Ciężko jej się słucha i brak awansu do większej stacji jest najlepszym dowodem, że to prawda …

  3. Paradoks Brauna.
    Braun, przy całej swojej śmieszności czy naiwności, mówi rzeczy jak najbardziej słuszne. Od razu trzeba powiedzieć, że interes tzw. klasy politycznej już od dawna nie jest tożsamy z interesem pozostałych obywateli. Niestety, zadział tu mechanizm przećwiczony w czasie rozrób Solidurności. Każdy, kto siedział cicho i akceptował obce wpływy, mógł liczyć na jakąś formę zadośćuczynienia. Ludzie mierni, leniwi i często zwyczajnie głupi, mogą liczyć na okruchy „z pańskiego stołu”. A system sypania tych „okruchów” jest poutykany w różnych miejscach. Głupi, leniwy i antyspołeczny osobnik znany z tego, że głównie markował pracę, może pobierać ładne wynagrodzenie ciesząc się powszechnym uznaniem (nawiasem mówiąc – także uznaniem osobistego wujka). Dla tych, którzy w nosie mają narodowe interesy, czeka prawie nieograniczona liczba stanowisk. Leser i głupek, którego wspominam, był np. niezadowolony ze specjalnej oferty, którą przygotowano w gminie, nie wystarcza mu to, co daje powiat, i właśnie rusza na podbój województwa…
    Z autorem informacji zgadzam się też w jednym. Zamiast pisać wprost, zapytam tylko tak: co zagrażało rozmówczyni pana Brauna, że na chłopa niemal krzyczała? To nie było profesjonalne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *