Sprawa stowarzyszenia Morawieckiego. Kaczyński stawia warunek

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że politycy angażujący się w stowarzyszenie utworzone przez Mateusza Morawieckiego nie będą mogli liczyć na miejsca na listach wyborczych partii. Deklaracja padła po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS i dotyczy inicjatywy „Rozwój Plus”.

Kierownictwo ugrupowania uznało, że działalność stowarzyszenia może mieć charakter polityczny i tym samym naruszać statut PiS, który zakazuje członkom partii angażowania się w inne organizacje o podobnym profilu.

– Trzeba wybrać – oświadczył Kaczyński, podkreślając, że osoby działające w tej inicjatywie muszą liczyć się z konsekwencjami, w tym brakiem miejsca na listach wyborczych.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że sprawa była omawiana w spokojnym tonie, ale jednocześnie zaznaczył, iż aktywność w ramach stowarzyszenia jest sprzeczna ze statutem partii i może skutkować konsekwencjami dyscyplinarnymi.

Czytaj: „Poseł Lorek z PiS-u wspomina, jak gonił go Trynkiewicz”.

Jednocześnie władze PiS zaproponowały alternatywę w postaci powołania rady eksperckiej, która miałaby stanowić forum działania dla polityków chcących angażować się programowo w ramach partii.

Sam Morawiecki nie wycofuje się z projektu. Według wcześniejszych deklaracji jego inicjatywa ma służyć poszerzeniu elektoratu i budowie szerszego zaplecza politycznego. Do stowarzyszenia przystąpił m. in. poseł z okręgu nr 10 Lorek; oprócz niego znaleźli się w nim także bardziej rozpoznawalni parlamentarzyści: Buda, Dworczyk, Müller, Szczucki, Szynkowski vel Sęk, Terlecki i in.

Sprawa stowarzyszenia ujawnia napięcia wewnątrz PiS i różnice w podejściu do kierunku rozwoju ugrupowania przed kolejnymi wyborami.

→ oprac. red.

17.04.2026

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

 

 

10 Replies to “Sprawa stowarzyszenia Morawieckiego. Kaczyński stawia warunek

  1. Przystępowanie do kogoś tak skompromitowanego jak Morawiecki nikomu raczej korzyści przynosić nie może. O niegodziwościach, wygłupach, kłamstwach czy konfabulacjach tego pisowskiego człowieka nawet nie warto wspominać. To jest już powszechną anegdotą. Zresztą, decyzja posła Grzegorza Lorka jest chyba prostą konsekwencją uznania tego faktu. Kto normalny wierzyłby dziś w te stare głupoty? Ale dziś głupot nowych też nie brakuje, tyle że są innego rodzaju. Morawiecki nie jest bowiem bezpośrednim narzędziem sprawczym tych głupot, a tym bardziej nie jest ich autorem – jak to niedawno jeszcze było.
    Morawiecki przestał być tępym chłoptasiem wodza, a jego osiągnięcia w trakcie dotychczasowej kariery politycznej – wraz ze stosunkowo młodym wiekiem – zdają się być przepustką do wielkiej przyszłości. Tej przyszłości nie widać jednak pod buciorem, a właściwie – pod mocno już zdezolowanym kapciem, pewnego starego tetryka, który – choć zatrzymał się w rozwoju w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, to nadal myśli, że o świecie wie wszystko.
    Poseł Lorek jest w podobnej sytuacji. Znam go jako tako, ale słyszałem o jego użyteczności i w roli posła wolałbym widzieć jego niż cudaka oraz oszusta z Opoczna, nie mówiąc już o szaleńcu z Warszawy.
    Wszystko nie będzie szło zgodnie z naszymi oczekiwaniami i może okazać się, że pan Lorek to będzie strzał akurat w dziesiątkę. Nie wylewajmy takiej szansy z kąpielą.

    1. Żeby nikt się nie dziwił, to podsyłam wam link dotyczący pana z Opoczna, który przy pomocy środków z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) robił sobie kampanię wyborczą publikując przepisy na zalewajkę oraz pierogi wraz ze śpiewniki zawierającymi niemal fotograficzne reportaże poświęconej własnej osobie. A książki były dwie… Jedną wydano w nakładzie 10 tys. egzemplarzy. https://tvn24.pl/polska/spiewnik-i-kulinarna-ksiazka-ze-zdjeciami-posla-pis-wiemy-ile-kosztowaly-st8925740?source=rss

  2. Panie Prezesie Jarosławie Kaczyński, piszę ten komentarz z poczucia obywatelskiej odpowiedzialności.
    Polityczne decyzje można tłumaczyć strategią, ale są wartości, których strategia nie powinna przesłaniać. Lojalność, ciężka praca i odpowiedzialność za państwo wymagają szacunku, a nie wrażenia odsunięcia czy kary.

    Ludzi oddanych sprawie publicznej należy umieć doceniać — bo sposób traktowania współpracowników buduje autorytet przywództwa równie mocno jak wyborcze zwycięstwa.

    1. Drogi MJ, dziękuję za słowa wsparcia i otuchy. Ciekawi mnie z którego psychiatryka klikasz, jakie są tam warunki socjalno-bytowe? Pozdrawiam

  3. Mam nadzieję, że doczekam momentu, kiedy społeczeństwo powie: „WON STARY DZIADU” i zacznie urządzać Polskę według własnych potrzeb, a nie zgodnie z bajkami oraz fantasmagoriami tego starego dziada. Polsko, ty też kiedyś będziesz wolna!

  4. Z dużym smutkiem przyjmuję odejście Premiera Mateusza Morawieckiego z PiS-u. Uważam go za polityka pracowitego, kompetentnego i oddanego państwu polskiemu. Był lojalny wobec Jarosława Kaczyńskiego i kierunku politycznego swojej formacji, dlatego tym bardziej trudno mi zrozumieć sposób, w jaki został potraktowany. W polityce można się różnić, ale lojalność i wieloletnią pracę powinno się szanować.

  5. Naprawdę mocno się zastanawiam kto zakreśla na kartach wyborczych człeczyny rodzaju Szynkowski vel Sęk.
    To mogą być tylko mędrcy, według których Jezus był Polakiem i mówił płynną polszczyzną.

    1. Największą tajemnicę wiary stanowi jednak Łukasz Mejza. Jak dostanie miejsce na liście, to będzie to mega podejrzane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *