Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi zaprosiło w dniach 19–21 czerwca 2026 r. na drugą edycję Festiwalu REwolucja. W tym roku jako motyw przewodni wybrano „różne oblicza buntu i oporu” – od klasycznych form sprzeciwu politycznego po zjawiska kulturowe i społeczne.
Spośród bogatego programu wydarzeń „Gazeta Trybunalska” wybrała do omówienia spotkanie zatytułowane „Bunt na Bliskim Wschodzie”, wpisujące się w zainteresowanie redakcji sytuacją w tym obszarze geopolitycznym (zobacz: > tutaj i tutaj).
Organizatorzy zaprosili do dyskusji: dr hab. Martę Woźniak-Bobińską, prof. UŁ – politologa i historyka z Uniwersytetu Łódzkiego, dr Karolinę Rak – arabistę z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Darię Mikulską – autorkę książki „Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi. Reportaże z Palestyny” (Wyd. „Filtry”, 2025) oraz dr Olimpię Dragouni – kulturoznawcę z Uniwersytetu Warszawskiego. Ostatecznie dr Rak nie dotarła do Łodzi, w związku z czym dyskusja odbyła się w składzie trzyosobowym. Spotkanie prowadził Sebastian Adamkiewicz – kustosz Muzeum Tradycji Niepodległościowych, historyk i publicysta.

Główną osią dyskusji była próba odpowiedzi na pytanie, skąd biorą się konflikty w regionie. Rozmowę rozpoczęto od wspomnienia wydarzeń w Tunezji z przełomu lat 2010 i 2011, które zapoczątkowały Arabską Wiosnę. Symbolem tamtego czasu stało się samospalenie Mohameda Bouaziziego, po którym przez kraj przetoczyła się fala protestów przeciwko bezrobociu, korupcji i przemocy ze strony państwa.
Zdaniem panelistek, bilans wydarzeń sprzed 15 lat pozostaje niejednoznaczny. Przyniosły one wprawdzie zmiany polityczne i większe otwarcie części państw Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, ale nie przełożyły się w trwały sposób na poprawę codziennych warunków życia mieszkańców.

Jednocześnie pojawiło się zastrzeżenie wobec sprowadzania problemów regionu do hasła „braku demokracji”. Takie podejście w sposób oczywisty zaciera lokalne różnice i mechanizmy społeczne, prowadząc do uproszczeń w interpretacji zdarzeń z przeszłości.

W połowie rozmowy dało się odczuć wyraźny niedosyt. Wynikał on przede wszystkim z pominięcia roli czynników i sił zewnętrznych oraz ich wpływu na wydarzenia będące przedmiotem debaty. Badaczki nie odniosły się do działań takich państw jak USA, Rosja, Iran czy Izrael ani do kwestii ludobójstwa w Gazie, bombardowań Syrii czy amerykańskiej napaści na Islamską Republikę Iranu. W tym kontekście wątki dotyczące m.in. ruchów feministycznych sprawiały wrażenie tematów zastępczych.
Zupełnie inną perspektywę próbowała przedstawić D. Mikulska. Jej wypowiedzi – choć zdecydowanie zbyt rzadkie – opierały się na reporterskim doświadczeniu, dzięki czemu wnosiły cenną wiedzę, zwłaszcza o Palestynie i odwiedzanych przez nią miejscach. Część tych spostrzeżeń znalazła się w książce „Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi”, która jak dotąd nie doczekała się szerszego omówienia. Mimo to jej głos pozostawał wyraźnie słabiej słyszalny.

Warto odnotować, że poza zapowiedziami i krótkimi wzmiankami, łódzkie media nie zdecydowały się na relacje i omówienia festiwalu, co trudno racjonalnie wytłumaczyć.
Sprawy tej części świata od miesięcy dominują w przekazach i wpływają na nasze codzienne życie. Rolą mediów jest nie tylko opisywanie tego, co przyciąga uwagę najłatwiej, ale także dostrzeganie wydarzeń, które pomagają tę rzeczywistość lepiej zrozumieć.
→ (mb)
21.06.2026
• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska
• więcej o minionych wydarzeniach w Muzeum Tradycji: > tutaj
© Gazeta Trybunalska – wszelkie prawa zastrzeżone. Bez zgody wydawcy kopiowanie i rozpowszechnianie treści stanowi naruszenie prawa i będzie skutkowało podjęciem działań prawnych.

