W piątek, 19 czerwca, w godzinach przedpołudniowych, na terenie zespołu zamkowego w Piotrkowie Trybunalskim pojawił się patrol saperski wspomagany przez funkcjonariuszy policji.
Służby otrzymały zgłoszenie od dyrektora placówki, w którym wskazał, że w nieużytkowanym budynku administracyjnym mogą znajdować się materiały niebezpieczne.

Po przybyciu na miejsce żołnierze sprawdzili pomieszczenia. W jednym z nich znaleźli kilkaset sztuk amunicji do broni długiej oraz maszynowej. Pociski były w znacznym stopniu skorodowane, ale kompletne.

„Gazecie Trybunalskiej” nie udało się potwierdzić, aby na miejscu znajdowały się inne, bardziej niebezpieczne elementy uzbrojenia, takie jak materiały wybuchowe, pociski moździerzowe czy granaty ręczne. Informacje tego typu pojawiły się w części lokalnych mediów.
Teren nie został wyłączony z użytkowania ani odgrodzony, co może wskazywać, że sytuacja nie wymagała zastosowania nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Obecni na miejscu żołnierze nie posiadali specjalistycznego środków ochrony osobistej.
Amunicję zabezpieczono. Znalezisko ułożono przy ścianie budynku, w pobliżu wejścia, gdzie zostało posegregowane i policzone.

W rozmowie z „Gazetą Trybunalską” dyrektor muzeum Dariusz Turek przekazał, że nikomu nic się nie stało, a zdarzenie nie miało charakteru bezpośredniego zagrożenia. Poinformował również, że znalezisko nie było częścią zbiorów, nikt nie został zatrzymany, a szczegóły zostaną przedstawione w oświadczeniu po zakończeniu pracy służb.
Z niepotwierdzonych źródeł wynika, że informację o możliwym składowaniu militariów przekazał dyrektorowi były pracownik muzeum, pozostający w konflikcie z jedną z osób z obecnej kadry.

Dokumentacj fotograficzna powstała około godziny 12:30.
→ (mb)
19.06.2026
• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska
© Gazeta Trybunalska – wszelkie prawa zastrzeżone. Bez zgody wydawcy kopiowanie i rozpowszechnianie treści stanowi naruszenie prawa i będzie skutkowało podjęciem działań prawnych. Informacja ta dotyczy w szczególności pracowników witryn epiotrkow.pl oraz piotrkowski24.pl.


No właśnie… Głupotą jest przechowywanie jakiekolwiek amunicji w miejscu przeznaczonym do publicznego użytku. Nawet, jeśli są to tylko stare „kluski” sprzed stu lat. Słusznie pan redaktor zauważył, że aktualnie żadnego zagrożenia one nie stanowią, a saperzy nie mieli na sobie nawet zwykłych kamizelek kuloodpornych. Prawny zakaz ich chomikowania wynika raczej z łobuzerstwa państwa, które jest zazdrosne o swój monopol w siłowych zabawach ze społeczeństwem. Co by to mogło być, gdyby każdy z nas przechowywał po kilkaset takich „klusek” i nagle przestało mu się podobać państwo?
W miejscach publicznych to inna sprawa. W przypadku powstania jakiegokolwiek pożaru wybuchy takich „klusek” mogłyby przynieść spore straty. I tu kończy się moje zrozumienie dla dyrektora Turka, który na odchodne postanowił przytrzeć nosa swojemu głównemu oponentowi, przez którego zdecydował się złożyć oficjalną rezygnację. Śledztwo i publiczne oskarżenie może przynieść temu upartemu jak osioł człowiekowi solidną karę, a nawet koniec jego kariery zawodowej. Niestety, to może być jedyny realny wymiar osiągnięć odchodzącego dyrektora piotrkowskiego Muzeum. I nie będzie to wyłącznie jego wina.
Panowie od muzeów się bawią, panowie podkładają sobie świnie, a publiczność w dalszym ciągu dostaje do polizania pusty papierek zamiast jego słodkiej zawartości. Może opcja zerowa, wiążąca się z równoczesnym odejściem nieudanego dyrektora i szalonego pracownika, jest ostatnią szansą dla tej piotrkowskiej zacnej placówki.
PS. Tylko – gorąco was wszystkich proszę – nie powierzajcie kierownictwa chałturnikom, których jedynym dorobkiem jest łażenie po żołnierskich pobojowiskach i okradanie poległych. Nawet jeśli mają okrągłą gadkę!