W ciągu niespełna miesiąca „Gazeta Trybunalska” odnotowała dwa przypadki, w których prokuratury rejonowe z okręgu piotrkowskiego nie załatwiły złożonych przez redakcję wniosków o udostępnienie informacji publicznej w sposób przewidziany ustawą.
Pierwsza sprawa dotyczy Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim, druga – Prokuratury Rejonowej w Radomsku.
Piotrków
8 czerwca 2026 roku „Gazeta Trybunalska” skierowała do prokuratury w Piotrkowie wniosek dotyczący postępowania w sprawie raportu RIO (czytaj: > „Piotrków. Raport RIO – śledztwo umorzone, ale sprawa nie zakończona”). Pismo zostało złożone w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej
Tymczasem prokuratura potraktowała dokument jako wniosek o udostępnienie akt postępowania przygotowawczego i wydała odmowę dostępu do akt. Był to pierwszy sygnał, że treść nie została właściwie odczytana, mimo że nie była ona ani szczególnie obszerna, ani skomplikowana.
W odpowiedzi skierowanej do Prokurator Rejonowej Joanny Woźniak-Parady redaktor „Gazety Trybunalskiej” wskazał na błędną kwalifikację wniosku i wniósł o jego ponowne rozpoznanie. Jednocześnie poinformował, że brak właściwej odpowiedzi będzie traktowany jako bezczynność organu, a redakcja skorzysta z przysługujących jej instrumentów prawnych w celu wyegzekwowania realizacji prawa do informacji publicznej.
Po tej interwencji do redakcji trafiła właściwa odpowiedź.
Radomsko
Drugi przypadek dotyczy Prokuratury Rejonowej w Radomsku. 6 lipca 2026 roku „Gazeta Trybunalska” złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący postępowania w sprawie potencjalnego znieważenia prezydenta Nawrockiego i jego żony (czytaj: > „Radomsko. Prokuratura uważa, że mem ze Shrekiem znieważył prezydenta RP”).
Także w tym przypadku pytania nie dotyczyły kwestii obiektywnie trudnych ani wymagających głębszej analizy. Obejmowały jedynie udostępnienie kopii aktu oskarżenia, uzasadnienia oraz wskazanie sygnatury akt sprawy.
20 lipca 2026 roku Prokuratur Rejonowa w Radomsku Dorota Bzowska napisała, że prokuratura przekazała akt oskarżenia do sądu i tym samym „nie jest gospodarzem postępowania karnego, którego dotyczy wniosek”.
W związku z tym redaktor „GT” wezwał prokurator rejonową do usunięcia stanu bezczynności i rozpoznania wniosku zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Prawo do informacji
„Gazeta Trybunalska” od początku swojego istnienia korzysta z prawa dostępu do informacji publicznej na podstawie art. 61 Konstytucji RP oraz ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Jednocześnie unikamy kontaktu z rzecznikami prasowymi, ponieważ w wielu lokalnych instytucjach funkcje te pełnią osoby niekompetentne.
Wnioski składane przez redakcję dotyczą działalności organów publicznych i mają służyć informowaniu opinii publicznej o funkcjonowaniu instytucji państwowych.
Dostęp do informacji publicznej jest jednym z najważniejszych narzędzi, dzięki którym obywatele i media mogą kontrolować działania instytucji publicznych. Nie oznacza on oczywiście prawa do wglądu we wszystkie dokumenty. Oznacza jednak obowiązek rzetelnego zajęcia się każdym złożonym wnioskiem i udzielenia odpowiedzi zgodnej z przepisami.
Jeśli instytucja uważa, że danej informacji nie można udostępnić, powinna jasno wskazać powody takiej decyzji i działać w sposób przewidziany ustawą. Samo potraktowanie wniosku jako czegoś innego albo udzielenie odpowiedzi, która w rzeczywistości nie rozstrzyga sprawy, może pozbawić obywatela możliwości skutecznego dochodzenia swoich praw.
Przykłady z Piotrkowa Trybunalskiego i Radomska pokazują, że z praktycznym stosowaniem zasad jawności wciąż bywają problemy.
→ (kk)
22.07.2026
• foto: Gazeta Trybunalska

Brawo! Gratulacje dla Redakcji, prawdziwe dziennikarstwo, wielkie dzięki za rzetelność.