Ludzie listy piszą… Jolanta Jarocka-Piesik odpowiada na zarzuty rektora Akademii Piotrkowskiej

Po publikacji artykułu „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?” do redakcji wpłynął list od dr Jolanty Jarockiej-Piesik. Autorka odnosi się w nim do fragmentów pisma rektora Akademii Piotrkowskiej dr. hab. Jacka Bonarka skierowanego do ministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Pismo to opublikowaliśmy wraz z artykułem. Jarocka-Piesik twierdzi, że zawarte w nim informacje dotyczące jej osoby są niezgodne z prawdą i przedstawia własne stanowisko w tej sprawie. Zamieszczamy list w pełnym brzmieniu.

→ (mb)

7.07.2026

• grafika: barma / Gazeta Trybunalska

• więcej o Akademii Piotrkowskiej: > tutaj

• więcej interwencjach „GT”: > tutaj


 

Piotrków Trybunalski, 4.07.2026 rok

List do redakcji „Gazety Trybunalskiej”
w związku z artykułem „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?”

Szanowni Państwo,

W związku z publikacją artykułu „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?” oraz zamieszczonym tam pismem rektora AP dr. hab. Jacka Bonarka, prof. AP, skierowanym do ministra nauki i szkolnictwa wyższego Marcina Kulaska, uprzejmie informuję, że stwierdzenia rektora dotyczące mojej osoby są nieprawdziwe.

Zawarta w piśmie sugestia że, „dr Jolanta Jarocka-Piesik nie wywiązała się ze swoich obowiązków i z dniem 1 października 2025r. zaprzestała działalności jako Pełnomocnik Rektora ds. Organizacji Wydziału Nauk o Zdrowiu” prowadzi do przerzucenia odpowiedzialności za brak decyzji należących do rektora na mnie, czyli osobę, która nie posiadała kompetencji do uruchamiania postępowań zakupowych ani dysponowania środkami uczelni.

Szczególnie poważny charakter ma fakt, że twierdzenia te zostały przedstawione ministrowi sprawującemu nadzór nad uczelnią kierowaną przez Jacka Bonarka. Ponadto stwierdzenie to jest niezgodne z rzeczywistym stanem faktycznym, ponieważ z dniem 1 października 2025 r. zostałam powołana przez rektora na stanowisko prodziekana Wydziału Pedagogiki i Nauk o Zdrowiu, co stanowi oczywiste potwierdzenie wykonania przeze mnie powierzonego zadania organizacyjnego.

Gdybym rzeczywiście nie wywiązała się z obowiązków związanych z organizacją wydziału, trudno byłoby racjonalnie wyjaśnić, dlaczego bezpośrednio po zakończeniu funkcji pełnomocnika rektor powierzył mi stanowisko prodziekana nowo utworzonej jednostki.

Zmiana funkcji z pełnomocnika na prodziekana stanowiła zatem kontynuację mojej pracy na rzecz utworzenia i rozwoju wydziału, a nie skutek niewykonania powierzonych mi zadań. Przeczy to wprost tezie przedstawionej następnie przez Jacka Bonarka w wyjaśnieniach składanych ministrowi w związku z brakiem realizacji zasadniczej części zadań wskazanych jako podstawa zwiększenia subwencji.

Ze stanowiska prodziekana zrezygnowałam z własnej inicjatywy w grudniu 2025 r. z uwagi na brak realnych możliwości skutecznego wykonywania zadań związanych z dalszym rozwojem wydziału oraz brak decyzji koniecznych do jego właściwego wyposażenia i rozwoju kierunku pielęgniarstwo.

Moja rezygnacja nie może być przedstawiana jako dowód wcześniejszego niewywiązywania się z obowiązków ani jako usprawiedliwienie braku realizacji zaplanowanych przez uczelnię zakupów.

Proszę redakcję o opublikowanie niniejszego listu oraz zamieszczenie pod artykułem „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?” aktywnego odnośnika umożliwiającego czytelnikom zapoznanie się z moim stanowiskiem.

Z poważaniem

dr Jolanta Jarocka-Piesik

 

 

4 Replies to “Ludzie listy piszą… Jolanta Jarocka-Piesik odpowiada na zarzuty rektora Akademii Piotrkowskiej

  1. wychodzi więc na to że Bonarek cała wina obarczyl dwie osoby które faktycznie nie miały uprawnień do zakupów czyli organizacji przetargów,

    nawet jeśli te osoby odeszły lub zostały zwolnione to dlaczego na ich miejsce rektor nie wybrał innych?

    a najlepsze jest to że nadal nie ma odpowiedzi na pytanie gdzie są pieniądze z dotacji? co się z nimi stało?

    chyba czas wreszcie stwierdzić publicznie że Jacek Bonarek nie sprawdził się na stanowisku rektora a finanse uczelni wymagają kontroli z zewnątrz

  2. Co się dzieje z tzw elitami w Piotrkowie? Wiem, sam lubię szukać dziury w całym, czasem czepiam się, chociaż mógłbym dać sobie spokój, ale wciąż mi daleko do tego, co wyprawia się w tym Piotrkowie. Aferze w piotrkowskim Muzeum, czy opisywanym tu cudom w tzw. Akademii, z pewnością moje wyskoki nie dorównują. Aż czytać i komentować się odechciewa, kiedy sie widzi taki upadek. Tfu…

      1. Proszę spróbować przez redakcję. Poproszę, żeby udostępnili mój numer albo maila.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *