Stała czytelniczka „Gazety Trybunalskiej” podesłała dziś e-mail z linkami do filmów i zdjęć, w których pojawiają się poseł i były wiceminister rolnictwa w rządzie PiS w latach 2021–23, Krzysztof Ciecióra, oraz jego ojciec i brat. Materiały dotyczą żniw i maszyny rolniczej, z której korzysta rodzina Cieciórów.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież, jeśli ktoś posiada gospodarstwo, to przeważnie wykonuje w nim rozmaite prace polowe, ale nie każdy posiada maszynę rolniczą w postaci kombajnu produkcji rosyjskiej. Jeśli zaś ktoś – jak w przypadku bliskich posła Ciecióry występuje w 15-minutowym filmie reklamującym produkt pochodzący ze znienawidzonej przez Prawo i Sprawiedliwość Rosji, to już jest, przynajmniej trochę – dziwne.
Niedawno głośno było o innym byłym, wysokim urzędniku związanym z Prawem i Sprawiedliwością – Przemysławie Czarnku, który publicznie krytykował odnawialne źródła energii, używając określenia „OZE-sroze”. Kiedy dziennikarze wytknęli mu obłudę, przypominając, że w 2021 roku zamontował panele fotowoltaiczne na dachu swojego domu, korzystając z dofinansowania w ramach lokalnego programu „Jesteśmy EKOlogiczni w Gminie Jastków”, zapowiedział ich demontaż. Ostatecznie zmienił stanowisko i poinformował, że instalacji nie zamierza demontować, dopóki w Polsce energia elektryczna nie będzie tania.
Czytaj: „Posłowie PiS Lorek i Ciecióra przyjechali na wieś i opowiadali głupoty”.
Jak można przeczytać na stronie internetowej producenta, „kombajn zbożowy Rostselmash Nova 330 to najmniejsza maszyna z portfolio produktów pochodzących z fabryki w Rostowie nad Donem”. W opisie filmu reklamowego, w którym wykorzystano wypowiedź ojca posła czytamy:
Znana rolnicza rodzina Ciecióra po 30 latach pracy na kombajnie Bizon z056 podjęła decyzję o zmianie kombajnu zbożowego na nowy model. Rozważali zakup zachodnich znanych marek i rosyjskiego Rostselmash. Decyzja padła na nowy nabytek kombajn NOVA 330. Argumenty tej decyzji zostały przedstawione w wywiadzie z rodziną Ciecióra.
Młodemu Cieciórze tak bardzo przypadł do gustu nowy nabytek, że chętnie zamieszczał w Facebooku zdjęcia z użyciem rosyjskiego sprzętu.
Czytelniczka „GT” kończy swoją korespondencję pytaniem:
Nie wiedzieć czemu poseł Ciecióra już nie publikuje zdjęć z kombajnu… czyżby zauważył coś niestosownego w użytkowaniu ruskiej maszyny?
A może po prostu ojciec z synami nabyli nowy kombajn, na przykład amerykański, i z oczywistych względów poseł nie chce się nim chwalić? Nie takie historie internet już widział i komentował. Na to pytanie odpowiedź znają sami zainteresowani.
→ (mb)
19.08.2026
• zdjęcie tytułowe: rodzina Cieciórów po zakończeniu zbiorów – od lewej: poseł Krzysztof Ciecióra, jego ojciec Jacek oraz brat Tomasz. W tle kombajn Ростсельмаш Нова 330

Kombajn, fotowoltaika. To mały pikuś przy hipokryzji Tuska i jego ekipy. Najpierw byli przeciwko ogrodzeniu na granicy z Białorusią, a teraz są bardzo za. O przytulaniach Tuska z Putinem nawet nie wspomnę.
Pan poseł Cieciura nie może być moim idolem. Przynależność do parti, która przewrotnie nazywa się „Prawo i Sprawiedliwość” jest tu tylko jednym z powodów. Szkoda jednak na bicie piany, którym byłoby podawanie szczegółów tego stanu rzeczy. Nie. po prostu, nie! i już!
Zastanawiam się tylko, dlaczego wypada zarzucać posłowi Cieciurze wykorzystywanie do prac polowych maszyn produkcji rosyjskiej. Czyżby te maszyny nie spełniały swoich podstawowych funkcji? Czyżby miały jakiś istotny defekt, który wykluczałby ich przydatność w pracach rolnych? Raczej nie, a chyba jedynym powodem szyderczych uśmiechów części publiki jest kraj pochodzenia tych maszyn. Tylko, czy naprawdę jest się z czego śmiać? Przecież bez żadnych oporów kupujemy maszyny produkcji amerykańskiej – mimo, że ofiary przeróżnych bandyckich zbrojnych ataków tego państwa bez trudu można liczyć przynajmniej w setkach tysięcy. A czy Holandia, Wielka Brytania i Francja – także wzięci producenci sprzętu rolniczego, mają czyste ręce, kiedy prześledzi się ich rolę w różnych konfliktach? Czy można im przyznac gałązkę oliwna, albo odznakę z gołąbkiem pokoju?
Wszystkim szydercom polecam wzięcie pod uwagę jednej okoliczności. Prawie wszyscy ekscytujemy się olbrzymimi dotacjami unijnymi dla polskich rolników. Mało kto jednak uświadamia sobie, do kogo ostatecznie trafiły te dotacje. Oczywiście, obdarowani polscy rolnicy byli tylko słupami, które zdobywały pieniądze dla producentów zachodnich maszyn. Przyznam Wam się szczerze – przez parę ładnych lat kredytowalem tzw. działalność rolniczą i wśród setki maszyn, których zakup pomagałem sfinansować, tylko dwie sztuki były produkcji polskiej. Z wyjątkiem dwóch kolejnych traktorów z Ukrainy cała reszta tego sprzętu została kupiona na Zachodzie. Tam też trafiła większość niby „polskich” pieniążków. Co to oznaczało?
Ano, skutek był taki, że prawie wszystkich polskich producentów maszyn rolniczych wysłaliśmy na zieloną trawkę. Nasi producenci bankrutowali, a tym z Zachodu tylko rosły brzuszki… Trudno to wszystko tłumaczyć wyłącznie jakością i niezawodnością zachodniego sprzętu. Prawda jest, że sami sobie zniszczylismy potężna gałąź przemysłu.
Posel Cieciura też nie zasłużył się polskiej gospodarce, ale zaszkodził jej w takim samym stopniu jak większość tych, dla których zachodni traktor czy kombajn był szczytem marzeń. Może zamiast czepiać się Cieciury, uderzmy się we wlasne piersi. Czemu tak bardzo pokochaliśmy tych zachodnich producentów?
O tak- przecież tu chodzi o to dlaczego sam poseł zaprzestał publikowania zdjęć w ruskiej maszynie, a nie jego krytykowanie- myślę, że poseł Cieciura po tym jak skrytykował ukraińską mąkę, podniesienie progów podatkowych, powinien w nagrodę zostać ambasadorem w Moskwie
A dlaczego akurat Moskwie? To może ambasadorem w Kijowie powinniśmy mianować pana posła Telusa, który miał sprowadzać ukraińskie smieci.
Do kompletu przydałby się białoruski traktor
I jeszcze kilku parobków z Ukrainy do pomocy
Akurat białoruskim traktorom nasze państwo masowo unieważniło rejestrację, tłumacząc się brakiem homologacji w UE. Tylko ciekawe na jakiej podstawie kilka lat wcześniej masowo rejestrowano te ciągniki?