Ponad pół miliona złotych w dwóch umowach z tą samą firmą, rok po roku. Przy pierwszej pion finansowy Akademii Piotrkowskiej został postawiony przed faktem dokonanym, a sponsorów szukano już po podpisaniu kontraktu. Gdy pieniędzy zabrakło, zapłaciła uczelnia. Rok później AW EVENTS dostała kolejny, jeszcze droższy kontrakt.
„Gazeta Trybunalska” przeanalizowała umowy, faktury i dokumentację Juwenaliów z lat 2025–2026 oraz materiały uzyskane od Akademii i innych instytucji publicznych. Ustalenia skonfrontowaliśmy z informacjami od obecnych i byłych pracowników uczelni oraz osób znających kulisy podejmowanych decyzji. Z dokumentów wyłania się obraz sposobu, w jaki Jacek Bonarek decydował o setkach tysięcy złotych publicznych środków.
Juwenalia 2025
25 marca 2025 r. Jacek Bonarek podpisał z AW EVENTS Antoniego Węglarskiego umowę na organizację Juwenaliów za 241 080 zł brutto. Tego samego dnia zwrócił się do ministra nauki o dodatkowe 2 mln zł dla Akademii. Resort przyznał później 1 mln zł.
Regulamin AP wymagał uprzedniej akceptacji kwestora w zakresie finansowania i kanclerza w zakresie zamówień publicznych. Kwestor miał także zabezpieczać finansowanie zobowiązań i kontrasygnować umowy. Te same zasady Bonarek utrzymał w regulaminie wprowadzonym 24 marca 2025 r., dzień przed podpisaniem umowy z AW EVENTS.
Czytaj także: „Dni Piotrkowa 2026. Nowy rekord – ponad 500 tys. zł”.
Z ustaleń „GT” wynika, że ówczesna kwestor Ewa Siuto przed podpisaniem kontraktu nie została poinformowana o planowanym zobowiązaniu, nie przedstawiono jej wymaganego zapotrzebowania ani źródła finansowania. Nie uczestniczyła też w kontroli finansowej, a umowę zobaczyła dopiero po podpisaniu jej przez Bonarka. Na dokumencie nie ma kontrasygnaty kwestora. Nie sporządzono również wymaganego zapotrzebowania.
Co ważne do końca 2024 r. Centralny Rejestr Umów prowadzono w komórce podległej kanclerzowi. Po reorganizacji Bonarka, od 7 stycznia 2025 r. zamówienia publiczne pozostały w pionie kanclerza, ale rejestr przeniesiono do Kancelarii Rektora, podległej dyrektor ds. organizacyjnych Małgorzacie Radomskiej.
Z ustaleń „GT” wynika, że przy marcowej umowie z AW EVENTS wymagany obieg dokumentów nie został zachowany. Wiedza kwestora i kanclerza o zobowiązaniu zależała bowiem od prawidłowego wprowadzenia umowy do obiegu.
W umowie jako przedstawiciel Akademii wskazana została także dr hab. Joanna Majchrzyk-Mikuła, prorektor ds. studenckich. Nie ma podstaw, by przypisywać jej decyzję o wyborze wykonawcy, ale jej formalna rola oznacza, że mogła znać kulisy przedsięwzięcia. Na 20 pytań redakcji dotyczących Juwenaliów 2025 i 2026, przesłanych 31 sierpnia, nie odpowiedziała.
Późniejsze wyjaśnienia Bonarka zakładały, że Akademia poniesie około 40 tys. zł kosztu koncertu „Pidżamy Porno”, a resztę pokryją sponsorzy i partnerzy. Dokumenty pokazują jednak inną chronologię. Wniosek do Województwa Łódzkiego o 40 tys. zł złożono dopiero 17 kwietnia, 23 dni po podpisaniu umowy. Przyznano 20 tys. zł, a umowę zawarto 19 maja – już po Juwenaliach.
Z dokumentów wynika, że całe zewnętrzne wsparcie w 2025 r. nie przekroczyło 50 tys. zł, czyli 20,7 proc. wartości kontraktu. Ponad 191 tys. zł pozostało więc po stronie Akademii. Gdy nadszedł termin płatności, Bonarek polecił ustnie uregulować zobowiązanie. AW EVENTS otrzymała pieniądze z budżetu uczelni, ponieważ wpłaty sponsorów nie wystarczyły.
Kilka miesięcy później, pod koniec czerwca 2025 r., Ewa Siuto złożyła wypowiedzenie i zrezygnowała z funkcji kwestora. Od 1 października zastąpiła ją Anna Radziszewska.
Wioska Wikinga
Tydzień po Juwenaliach 2025 na terenie Akademii odbyła się „Wioska Wikinga”, organizowana przez Piotrkowskie Bractwo Akademickie im. Zygmunta I Starego, którego prezesem jest Jacek Bonarek. Z ustaleń „GT” wynika, że AW EVENTS zapewniła na to wydarzenie scenę bez odrębnego wynagrodzenia.
Redakcja nie znalazła dokumentu określającego wartość tego świadczenia ani podstawę jego nieodpłatności. Nie przesądzamy związku między kontraktem juwenaliowym a tym świadczeniem. Faktem jest jednak, że Bonarek występował jako rektor uczelni zawierającej kontrakty z AW EVENTS, a jednocześnie jako prezes stowarzyszenia korzystającego z nieodpłatnego świadczenia tej firmy.
28 października 2025 r. Minister Nauki przekazał do CBA część zgłoszenia dotyczącego powiązań władz Akademii z organizatorem „Wioski Wikinga” oraz nieodpłatnego udostępnienia sceny.
Juwenalia 2026
15 kwietnia 2026 r. Bonarek ponownie podpisał z AW EVENTS umowę – tym razem na 265 999,80 zł brutto. Łączna wartość obu kontraktów wyniosła 507 079,80 zł.
W 2026 r. Akademia wykazała 10 tys. zł od Powiatu Piotrkowskiego, 10 tys. zł od ŁARR i 9 tys. zł od PKP Informatyka. To łącznie 10,9 proc. wartości kontraktu. Niemal 237 tys. zł pozostawało po stronie uczelni. Jeśli pominąć ogólną darowiznę ŁARR na cele statutowe, zewnętrzne finansowanie Juwenaliów wynosiło 7,1 proc.
Na kopii umowy nie ma kontrasygnaty kwestora Anny Radziszewskiej, choć regulamin nadal wymagał jej akceptacji finansowej i kontrasygnaty umów. Akademia nie przekazała redakcji dokumentu potwierdzającego wcześniejszą akceptację kwestora.
W umowie z 2025 r. nie ma oświadczenia AW EVENTS o najniższej cenie, a redakcja nie znalazła dokumentów porównujących oferty. W 2026 r. firma sama oświadczyła, że jej cena jest najniższa na rynku. Nie przedstawiono jednak dokumentów pozwalających to zweryfikować. W BIP Akademii nie ma postępowań dotyczących obu kontraktów.
Z ustaleń „GT” wynika, że Urząd Zamówień Publicznych zakończył postępowanie dotyczące umowy z 2025 r. bez podstaw do dalszej kontroli w zakresie Prawa zamówień publicznych. Nie rozstrzyga to jednak kwestii zgodności kontraktu z wewnętrznymi procedurami Akademii, w tym udziału kwestora, zapotrzebowania i zabezpieczenia finansowania.
Gdy „GT” zaczęła pytać osoby odpowiedzialne za finanse i zamówienia, kanclerz Elżbieta Wojtak-Siwik poinformowała, że nie otrzymała od rektora zgody na odpowiedź. Podobnie Agnieszka Rogalska, zajmująca się zamówieniami publicznymi. Sekretariat rektora zażądał, by pytania kierować na centralne adresy uczelni.
Bonarek nie odpowiedział merytorycznie na pytania redakcji. Potraktował je jako wnioski o informację publiczną i przesunął termin odpowiedzi do końca października. Według informacji „GT” jedna ze spraw dotyczących niepełnego udostępnienia dokumentacji Juwenaliów 2026 trafiła już do WSA jako kolejna skarga na bezczynność rektora.
→ Adam Aulicki
23.09.2026
• grafika: organizatorzy / Facebook
• więcej tekstów autora: > tutaj
• więcej o Akademii Piotrkowskiej: > tutaj

Pani Ewo, wysokie wynagrodzenie wykazane w oświadczeniach majątkowych daje podstawę do wysokich oczekiwań. Według artykułu przy zawieraniu umowy pominięto Panią jako kwestora. To zarzut wobec podpisujących, ale pozostaje pytanie: co zrobiła Pani, gdy umowa trafiła już na biurko? Mieszkańców Rozprzy również powinny interesować konkretne efekty pilnowania publicznych pieniędzy. Bo imponujące dochody w oświadczeniu i imponujące wyniki w zarządzaniu finansami to jednak dwie różne rubryki.
Proszę mi powiedzieć, skoro sytuacja finansowa uczelni delikatnie mówiąc jest trudna, to po co robi się juwenalia dla kilku studentów za 250tyś zł. To nawet najlepsze Uczelnie w kraju w tak głupi sposób nie szastają pieniędzmi. Przedziwne logika. No chyba, że jest drugie dno? Tobok, rozumiem.
to dobry pomysł, niech redakcja zajmie się ludźmi bo to oni tworzą uczelnię. Ci co znali się na pracy już nie pracują, w Akademii nie tylko brakuje pieniędzy ale też planów zajęć, podstawowych informacji dla studentów i nauczycieli, wyposażenia sal, pracowni tematycznych, nowych kierunków… co do tej pory zrobił rektor, oprócz tego że zadłużył Akademię o którą tak wielu się starało żeby powstała?
To zapewne sprawa też dla odpowiednich organów i instytucji kontrolnych. Finanse finansami, ale może Gazeta przyjrzy się też temu, co dzieje się z ludźmi. Pracownicy, którzy przepracowali w tej uczelni kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat, są zwalniani, wypychani albo sami odchodzą, bo mają dość. Wokół rządów Bonarka i wszechwładnej dyrektor Radomskiej od dawna słychać o fatalnej atmosferze, szukaniu „haków”, zarzutach o mobbing, sprawach w sądzie pracy i kontrolach PIP. Ile jeszcze ludzi trzeba skrzywdzić, żeby ktoś naprawdę sprawdził, co się tam dzieje?
Rektor powinien poszukać sobie dobrego adwokata bo jak przyjdą po niego o 6 rano żeby był przygotowany
Jak się nie ma miedzi, to się na … siedzi. Widać ta zasada normalnego gospodarowania obca jest panu rektorowi. Może wypadałoby odesłać pana rektora do szkoły życia, żeby pan rektor zrozumiał jak i co zanim zdecyduje się wydać kolejne pieniądze na cos, na głupoty, skoro go nie stać na podstawowe rzeczy? A może jest tu coś więcej niż zwykła niegospodarność? Sam studiowałem i nigdy mi nie przyszło pchać się na dziwne imprezy „z piżama”… Bez głupot można żyć! Swoją drogą, co się później dziwić brakowi jakiejkolwiek ogłady młodzieży, skoro serwuje się jej bezsensowne pląsy i glupie „pidzamowe” imprezy?
AA Teksty świetne, prima sort, jest rzetelne dziennikarstwo poparte dokumentami i faktami…. tylko co z tego wynika? Bonarek jest nadal szefem, zadluza akademie i ją niszczy,pod ramię z dyrektorką licencjat… Ludzie się zwalniają, wychodzą afery sprzed wielu miesięcy, kasy brakuje a oni nadal są bezkarni, rządzą w najlepsze, wykańczają i ludzi i instytucje.. Żal patrzeć