Pali się grunt pod nogami rektora Akademii Piotrkowskiej Jacka Bonarka. Dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przewinień dyscyplinarnych, dwa niezależne wnioski o zawieszenie, polecenie ministra skierowane do rzecznika dyscyplinarnego i powrót kilkuletniej sprawy z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.
Z tygodnia na tydzień wokół rektora Bonarka przybywa spraw, którymi zajmują się już organy spoza uczelni.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego potwierdziło „Gazecie Trybunalskiej”, że 16 września 2026 r. minister nauki i szkolnictwa wyższego dr Marcin Kulasek polecił dr hab. Krystynie Nizioł, pełniącej funkcję rzecznika dyscyplinarnego powołanego przez ministra, rozpoczęcie prowadzenia sprawy dotyczącej rektora Akademii Piotrkowskiej Jacka Bonarka.
Sprawie nadano sygnaturę DKN-ZPD.670.70.2026, a 21 września przekazano rzecznik dokumentację znajdującą się w posiadaniu resortu. MNiSW potwierdziło również, że do Ministerstwa wpłynęły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przez Bonarka przewinień dyscyplinarnych – odpowiednio 21 i 30 lipca.
Z ustaleń „GT” wynika, że jedno z zawiadomień złożył przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Akademii Piotrkowskiej i były prorektor dr hab. Wojciech Baran-Kozłowski, prof. AP. Drugie – niezależnie od niego – dr Izabela Urbaniak-Mastalerz, adwokat i członkini Rady Uczelni Akademii Piotrkowskiej.
Ministerstwo w udzielonej odpowiedzi zastrzega, że ostateczne określenie zakresu sprawy i katalogu ewentualnych zarzutów należy do rzecznika po przeprowadzeniu wstępnych czynności wyjaśniających.
To nie jedyny wątek sprawy. Według ustaleń „GT” wynika, że do ministra nauki wpłynęły dwa wnioski o zawieszenie Jacka Bonarka w pełnieniu funkcji rektora do czasu wyjaśnienia sprawy.
W odpowiedzi przesłanej redakcji MNiSW szczegółowo opisało zasady stosowania art. 432 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce. Nie odpowiedziało natomiast na pytanie, w którym „GT” zapytała wprost o liczbę wniosków dotyczących zawieszenia rektora AP i o to, czy którykolwiek został już rozstrzygnięty.
Do tego dochodzi sprawa sięgająca jeszcze czasów funkcjonowania piotrkowskiej Filii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, której przeze wiele lat dziekanem był Jacek Bonarek.
MNiSW potwierdziło „GT”, że 13 lipca 2026 r. Komisja Dyscyplinarna przy Ministrze uchyliła postanowienia Komisji Dyscyplinarnej UJK z 25 marca 2024 r. i przekazała sprawy do ponownego rozpoznania. Komisja ministerialna stwierdziła uchybienia procesowe uzasadniające uchylenie wcześniejszych rozstrzygnięć. Dokumenty wróciły do UJK 19 sierpnia.
Sprawa dotyczyła m.in. dwóch obecnych członków władz Akademii Piotrkowskiej: rektora Jacka Bonarka oraz prorektora ds. nauki i rozwoju Janusza Budzińskiego. Jak ustaliła „GT”, jej początki sięgają kilku lat wstecz i wiążą się z zawiadomieniem ówczesnej dziekan Filii UJK w Piotrkowie dr hab. Natalii Wasilewskiej, która objęła stery piotrkowskiej wszechnicy bo kilku latach rządów Bonarka. Ministerstwo przekazało redakcji, że nie zna obecnego etapu tego postępowania.
Komentarz
Dziś, 1 października, na polskich uczelniach rozpoczyna się nowy rok akademicki. Będą gronostaje, łańcuchy rektorskie, hymn „Gaudeamus igitur” i przemówienia o etosie akademickim, odpowiedzialności, wspólnocie oraz poszanowaniu prawdy. To stałe elementy akademickich uroczystości. Warto jednak sprawdzić, czy za tymi słowami idą konkretne działania, także wtedy, gdy nie towarzyszą im kamery i oficjalne wystąpienia.
Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich w dokumencie „Dobre praktyki w szkołach wyższych” wskazuje prawdę jako jedną z podstawowych wartości etosu akademickiego. Podkreśla również znaczenie przestrzegania prawa, bezstronności procedur i odpowiedzialności osób kierujących uczelniami.
O roli rektora dokument mówi jednoznacznie: „rektor jest strażnikiem etosu społeczności akademickiej”. Jak rektor Akademii Piotrkowskiej dr hab. Jacek Bonarek realizuje tę zasadę w praktyce, można ocenić na podstawie dwudziestu artykułów poświęconych jego działalności, opublikowanych w tym roku na łamach „Gazety Trybunalskiej” (czytaj: > tutaj).
→ (aa)
1.10.2026
• na zdjęciu: rektor Bonarek w uroczystym stroju, foto / źródło: Facebook / AP
• więcej tekstów autora: > tutaj


A tak przy okazji, skoro o gminnych wieściach mowa – Kamil Kozielski teraz na epiotrkow pisze? Jakiś transfer był?
Nic nam nie wiadomo na ten temat. (red.)
Jest tam zdjęcie jego autorstwa…
dlaczego tylko Gazeta Trybunalska pisze o piotrkowskiej uczelni? czy ktoś to wie?
Bo epiotrkow, naszemiasto piotrków czy piotrkowski24 mają ogórny szlaban na pisanie artykułów niekorzystnych dla uczelni,a dziennikarze mają nie drążyć…
Jacy dziennikarze? Nie obrażaj dziennikarzy.
a kto te media utrzymuje? czy wolno im pomijać i nie pisać o tak istotnej dla Piotrkowa sprawie? Gdzie jakakolwiek etyka…
Akademia płaci za milczenie nie za reklamę uczelni.
Patrz na ep. tam są teraz dwa artykuły napisane w stylu „aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”. Ot, taka swoistą propaganda sukcesu. Prawie zadnych sprawdzalnych informacji, za dużo piany bitej w stylu „Wicie, rozumiecie”… 😆
Portal Nasze Miasto, to maszynka do zarabiania pieniędzy, to ich jedyny cel. Informacje lokalne są wyłącznie wabikiem. Swego czasu przejęli Moje Miasto, portal autentycznie zaangażowany w sprawy lokalne, który w dużej mierze zawierał materiały mieszkańców. U mnie był tak istotny, że urzędnicy zaczynali dzień od sprawdzenia MM. Wszystko o czym się mówiło miało miejsce na MM, Można było być aktywnym współtwórcą. Redakcja pilnowała zasad.
Brawo dla „Gazety Trybunalskiej” za dociekliwość. Docieranie do źródeł, pytanie instytucji, nieodpuszczanie tematów. Dzięki temu rzeczy, które miały zostać w gabinetach, trafiają w końcu do opinii publicznej!