Nowy pomysł na happening dla radnego Janika z PiS

Obśmiali się setnie ci, którzy obserwują dokonania Łukasza Janika (42), radnego PiS z Piotrkowa, który przed świętami, wraz z dwoma towarzyszami z partii, poszedł do biura poselskiego Cezarego Grabarczyka i zaniósł w prezencie zabawkowy rewolwer na wodę.

Była to zawoalowana aluzja (nazwana “happeningiem”) odnosząca się do procesu w sprawie nielegalnego uzyskania pozwolenia na broń, w jakim nieprawomocnie poseł Platformy Obywatelskiej został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 12 miesięcy (czytaj: > “Grabarczyk – człowiek ze srebrnym pistoletem cz. IV wyrok”). Wybór terminu nie był przypadkowy, bo lany poniedziałek jest mocno zakorzeniony w polskiej tradycji.

Janik prezentu nie zapakował, bo chciał, aby zwołani w trybie pilnym reporterzy ze sprzedajnej, lewackiej gadzinówki, orlenowskiego portalu i pisowskiej telewizji wojewódzkiej mogli uwiecznić pomarańczową zabawkę.

Grabarczyka w biurze nie było, więc gadżet trafił do rąk kierowniczki biura M. Pingot, która określiła ów “happening” mianem żałosnego.

Radny Janik, którego ambicje polityczne są odwrotnie proporcjonalne do jego poczucia humoru, już od dłuższego czasu organizuje rozmaite akcje, mające na celu, według jego mniemania, przysporzyć mu sympatyków. Zbiera więc plastikowe nakrętki po napojach, namawia ludzi do przysyłania zdjęć z ubytkami w jezdni, organizuje “konferencje prasowe”, bierze udział w performance pn. “Męski różaniec publiczny” i zamieszcza dziesiątki rutyniarskich wpisów i filmików w mediach społecznościowych. Z rzeczywistą działalnością społeczną i obywatelską ma to niewiele wspólnego, ot taki prowincjonalny lans na miarę własnych możliwości.

Gdyby Janik miał “polityczne cohones”, to wsiadłby w PKS i pojechał do posła i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i jemu wręczył rewolwer-zabawkę. Miałoby to sens, ponieważ Grabarczyka nikt z bronią nie widział, a Ziobrę z klamką zobaczyła niemal cała Polska. Wtedy zamiast reporterów ze sprzedajnej, lewackiej gadzinówki, orlenowskiego portalu i pisowskiej telewizji wojewódzkiej ciągnąłby się za nim wianuszek pracowników z mediów ogólnopolskich, a kto to wie, może nawet wspomniałaby o Janiku telewizja Al Jazeera lub dziennik “The Jerusalem Post”.

“Gazeta Trybunalska”, jak wiadomo, lubi pomagać ludziom w potrzebie, i tym razem nie będziemy obojętni. Proponujemy mianowicie, aby kolejny “happening” zorganizował Janik przed biurem poselskim PiS w Rynku Trybunalskim w Piotrkowie. Jest tam tablica odstająca od elewacji i zanieczyszczona nalepkami i śliną lewaków.

Tablica biura poselsko-senatorskiego PiS w Piotrkowie Trybunalskim. Foto: Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.

Ktoś powiedział, że tablica wygląda tak samo, jak rządy PiS w Polsce. Więc do dzieła radny Janik: trzeba ją umyć i przykręcić, a to na 100% zainteresuje np. TVP Info i TV Trwam nie mówiąc już o reporterach ze sprzedajnej, lewackiej gadzinówki, orlenowskiego portalu i pisowskiej telewizji wojewódzkiej.

→ (mb)

14.04.2023

• grafika: M. Baryła / Gazeta Trybunalska

• więcej o Janiku: > tutaj

 

4 Replies to “Nowy pomysł na happening dla radnego Janika z PiS

  1. Te bezmyślne, puste zachowania tych wszystkich ludzi z piotrkowskiego PiS-u bardzo niszczą ciężką pracę Jarosława, i tym bardziej osiągnięcia i zasługi Prezydenta Lecha – kompromitują cały PiS.
    Trzeba tę tutejszą “działalność” przesłać na Nowogrodzką do Jarosława.

  2. przykład idzie z góry więc taki Janik ma z kogo kopiować wzory
    propaganda PISu jest tak durna że nazywanie jej żałosna to komplement

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.