Pochwała donosicielstwa

10 lutego br. w portalu internetowym “epiotrkow.pl” ukazał się krótki materiał prasowy pt. “Regularnie donoszą do komendy, bo mają misję”, który wzbudził znaczne zainteresowanie czytelników.

Jego autorka Beata Stachaczyk, z wykształcenia polonistka, była nauczycielka, znana gównie z prowadzenia audycji radiowych w stacji Strefa FM należącej do jej męża Tomasza, poświęciła swój wywód obywatelskim działaniom trzech ludzi.

W notatce (pisownia oryginalna) czytamy:

Część zawiadomień dotyczy nieprawidłowego parkowania pojazdów. Pan B. całymi dniami z aparatem w ręku biega po mieście i fotografuje. Nie przeszkadza mu pogoda, niezadowolone miny kierowców czy też wyzwiska pod jego adresem. Pan B. wypełnia swoją misję – nauczę piotrkowian parkować – powiedział kiedyś i słowa jak widać dotrzymuje.

W 2023 roku do komendy trafiło prawie 500 fotografii pojazdów, które według Pana B. zostały nieprawidłowo zaparkowane. Fotograf regularnie dostarcza materiały do komendy, po czym spokojnie czeka na odpowiedź, najlepiej zgodną z jego oczekiwaniami: kierowcy należy się mandat i punkty karne. Zdarza się jednak, że Pan B. nie ma racji i wtedy nasz bohater zaczyna drążyć sprawę, żąda wyjaśnień, pisze skargi m.in. do komendy wojewódzkiej.

I dalej:

Autorami drugiej części zawiadomień są Bracia S. Mężczyźni działają według stałej taktyki. Wybierają market, wpadają do niego i dokładnie przeszukują sklepowe półki (…).

Kiedyś kierownictwo jednego piotrkowskich marketów przy ul. Wojska polskiego dało im parę złotych zadośćuczynienia, by odstąpili od roszczeń. Ostatnio ich celem stał się pawilon przy ul. Sulejowskiej. Są prawdziwą zmorą handlowców; do niektórych placówek mają nawet zakaz wstępu.

B. Stachaczyk zdecydowała się także na konkluzję:

Zarówno Pan B. jak i Bracia S. postanowili naprawiać świat, przede wszystkim w Piotrkowie, tyle tylko, że angażują w to mnóstwo ludzi – tych, których oskarżają, bo ci muszą się tłumaczyć choćby na policji i w sądach oraz tych, którzy obsługują te sprawy – funkcjonariuszy, handlowców itd.

Pytania nasuwają się same: na ile można tolerować czyjeś „skrzywienia” i kto za nie zapłaci?

Pod tekstem pojawiło się ponad sto komentarzy z czego bardzo wiele merytorycznych, co w “epiotrkow.pl” zdarza się rzadko, gdyż poziom witryny nie należy do najwyższych. Wśród opinii internautów znalazły się takie:


~ Rycho (Gość) przedwczoraj, 10:24: Gdyby władza dbała o polskiego obywatela to ustanawiałaby przepisy służące obywatelom, a nie korporacjom. Gdyby np. ustalili, że dany market ma zapłacić kupującemu karę np. 500zł za przeterminowany towar czy co się często zdarza, że na półce jest inna cena i przy kasie wychodzi inna to tego typu praktyki by się skończyły. Wszyscy kupujący kontrolowali by na bieżącą swoje paragony. Warto przypomnieć, że prawie cały handel w Polsce jest w obcych rękach. Postawa tych panów jakoś mnie nie szokuje. W Szwajcarii to normalne, że wszyscy kontrolują wszystkich i jakoś żyją w dobrobycie. Nie tak dawno byłem kontrolowany przez panie policjantki z zawiadomienia jakiegoś obywatela, ale nie miałem pretensji, ani do pań policjantek, ani do tego zawiadamiającego bo to ja złamałem świadomie zakaz wjazdu.


~ Chwila… (Gość przedwczoraj, 13:46: … czy to źle, że ktoś ratuje innych przed zakupem przeterminowanej żywności?


~ jacuś (Gość )przedwczoraj, 11:06: jakie “skrzywienia”?
– informowanie o zaparkowanych samochodach w miejscach zakazanych, przez co narażanie uczestników ruchu?
– informowanie o sprzedaży przeterminowanej żywności, która może spowodować zagrożenie zdrowia?
Oby więcej takich społeczników, to może wreszcie coś się zmieni w tym grajdole zwanym Piotrkowem.


~ DonaldZbawiciel (Gość) przedwczoraj, 10:48: Tych braci S trzeba nagradzać bo robią dobrą robotę jeśli wynajdują przeterminowane produkty.


– 97-300 przedwczoraj, 14:03: W EP jest bezkrólewie , służby widzą żle zaparkowane auta i nie reagują , nie widzą problemu a to rozzuchwala pseudo kierowców .Tu gdzie mieszkam jest kilku pracowników na etacie miasta którzy tylko i wyłącznie kontrolują to jak zaparkowane są samochody i gdy łamiesz przepisy to mandat i nie ma żadnego tłumaczenia.


Piotrkowianin przedwczoraj, 17:20: Pytania nasuwają się same:
ile mandatów za nieprawidłowe parkowanie dostał autor artykułu i na jaką kwotę?

~ Fazi 997 (Gość) przedwczoraj, 15:36: Bardzo znamienne, że szef?właściciel piotrkowskiego radia prezentuje pogląd, że łamanie prawa, czyli np. nieprawidłowe, stanowiące zagrożenie dla innych użytkowników dróg, w tym pieszych i rowerzystów, parkowanie samochodów na chodnikach, ścieżkach rowerowych, przy przejściach dla pieszych, po prostu należy tolerować. Absurd. Może pan redaktor zająłby się piętnowaniem postawy w pracy strażników miejskich, których to nie interesuje, a to oni są odpowiedzialni za pilnowanie porządku w mieście. Akurat policji bym się nie czepiał, bo wiem, jak bardzo obciążona wieloma innymi obowiązkami jest ta służba i jakie są w niej niedobory kadrowe. Podobnie właściciele sklepów, zwłaszcza marketów, bezczelnie wciskają przeterminowaną żywność układając ją pomiędzy produktami nieprzeterminowanymi. Przecież owi bracia S. tej przeterminowanej żywności nie wnoszą do sklepu, tylko ona tam jest. Dodajmy do tego niereagowanie odpowiednich służb na palenie w piecach śmieciami. Ludzi reagujących na te PATOLOGIE pan redaktor piętnuje i potępia. Pośrednio nawołuje nawet może do rozprawienia się z nimi- obym się mylił. Panie redaktorze, niech pan swój dostęp do mediów i talent pisarski wykorzysta lepiej do promowania odpowiednich postaw społecznych , a nie do szczucia na ludzi, którzy chcą coś w tym pełnym anarchii, brudu, zatrutego powietrza mieście zmienić. Wstyd, panie redaktorze


~wiceprezes (Gość) przedwczoraj, 11:20: Obywatelska samokontrola, to najlepszy sposób na eliminację patologii w ruchu drogowym. W ten sposób np. w Skandynawii na drogach i ulicach jest bezpiecznie i spokojnie. Druga sprawa to nieuchronność kary. Gdyby w Piotrkowie policja i straż miejska działały zgodnie ze swoimi obowiązkami sygnaliści nie byliby potrzebni. To po pierwsze. Po drugie z treści notatki wynika że autor jest zwolennikiem nie reagowania na wykroczenia i utrudnianie życia innym. A to oznacza postawę aspołeczna.


~ zorro (Gość) przedwczoraj, 20:40: Czyżby autor B.Stachaczyk miał poglądy anarchistyczne że tak neguje w artykule prawych obywateli?


~ Aha! (Gość)wczoraj, 15:50 To teraz ktoś kto pilnuje przestrzegania prawa jest zły a łamiący prawo to ofiary? Ciekawa narracja. Świat staje na głowie!


~ Born here (Gość) przedwczoraj, 18:45: Skrzywienia? Nie sądzę. Wszyscy trzej panowie robią to dla naszego wspólnego dobra i bezpieczeństwa. Popieram!


Komentarz

Czytelnicy “epiotrkow.pl” wykazali się samodzielnością w interpretacji faktów i nie przyklasnęli autorce w negatywnej ocenie prospołecznych działań obywatelskich. Oprócz tego pojawiły się sugestie dotyczące prawdziwych intencji B. Stachaczyk przy tworzeniu tekstu nie mieszczącego się w żadnym znanym gatunku dziennikarskim. Gdyby żona swojego męża zamierzała rzetelnie wykonać zadanie napisałaby artykuł analityczny zawierający szczegółowy opis zawiadomień kierowanych do organów ścigania, dane dotyczące ilości zgłoszeń, ich rozstrzygnięć, potencjalną szkodliwość społeczną i tak dalej. Ale przede wszystkim spotkałaby się ze społecznikami, przedstawicielami straży miejskiej i policji, aby ustalić dlaczego obywatele muszą wyręczać służby.

Aby tak postąpić należałoby mieć dobrą wolę, odwagę, wiedzę i doświadczenie. Tymczasem nawet pobieżna analiza dokonań pisarskich B. Stachaczyk, dostępnych na stronach “epiotrkow.pl”, prowadzi do wniosku, że o swojej pracy pojęcie ma raczej znikome. Umiejętności wystarczyło jedynie na COŚ, co można określić mianem przekazu bazarowo-śmietnikowego nie przystającego nawet do portalu o nadzwyczaj niskiej kulturze przedmiotowo-językowej.

Czytaj także: “Hołubowicz-Stachaczyk: Bo pan jest pyskaty”

Sformułowania w rodzaju: “Pan B. całymi dniami z aparatem w ręku biega po mieście i fotografuje” lub “Zdarza się jednak, że Pan B. nie ma racji i wtedy nasz bohater zaczyna drążyć sprawę, żąda wyjaśnień, pisze skargi m.in. do komendy wojewódzkiej” czy też “Kiedyś kierownictwo jednego piotrkowskich marketów przy ul. Wojska polskiego dało im parę złotych zadośćuczynienia, by odstąpili od roszczeń” czy wreszcie: “Są prawdziwą zmorą handlowców; do niektórych placówek mają nawet zakaz wstępu” są tego najlepszym przykładem.

“Gazeta Trybunalska” nie zamierza B. Stachaczyk tłumaczyć zawiłości Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, wyjaśniać czym jest państwo obywatelskie, jakie prawa i obowiązki posiadają obywatele, jaka jest rola kontroli społecznej i w jakim celu została stworzona, po co są wprowadzane w życie takie programy jak “Widzisz – reagujesz” czy kampanie społeczne propagujące m. in. bezpieczeństwo w ruchu drogowym, gdyż swoim paszkwilem wskazała, że mentalnie tkwi w epoce słusznie minionej. Z tego powodu troskę o bezpieczeństwo, zdrowie i życie współmieszkańców miasta nazwała „skrzywieniem”.

Beata Stachaczyk jest na najlepszej drodze, aby doświadczyć, że za ludźmi, których usiłowała poniżyć stoi PRAWO, podczas gdy przed nią jest jedynie PUSTKA.

Zawsze, przy podobnych okazjach, serdecznie namawiamy czytelników do nadsyłania do redakcji (dane adresowe: > tutaj) informacji i materiałów dowodowych w sprawach dotyczących wykroczeń i przestępstw. Bezpieczeństwo naszych informatorów można określić mianem niezachwianego.

Poza tym zachęcamy do korzystania z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa – narzędzia stworzonego przez KGP w celu eliminacji rozmaitych występków. Dostępna jest także aplikacja na androida: > tu.

Samokontrola społeczna, to jeden z najważniejszych elementów funkcjonowania bezpiecznego, nowoczesnego państwa. Dlatego “Gazeta Trybunalska” pochwala i będzie pochwalać wszystkich “donosicieli” jeśli ich działania będą służyć innym.

→ M. Baryła

12.02.2024

• foto: Gazeta Trybunalska

• o interwencjach “GT” czytaj: > tutaj

• o bezpieczeństwie ruchu drogowego czytaj: > tutaj

 

 

3 Replies to “Pochwała donosicielstwa

  1. To był paskudny pokaz arogancji i absolutnej pogardy dla porządku prawnego, a także dla życia i zdrowia obywateli. Pomijam kwestię nieprawidłowego parkowania czy idiotów szalejących na naszych drogach, ale nawoływanie do lekceważenia przestępstw związanych ze sprzedażą przeterminowanej żywności, to zwykła łobuzerka.
    Kochani przedstawiciele “największego” portalu w mieście, chcieliście poniżyć konkurenta, a sami je…cie głowami o nagi bruk. Wstyd.

  2. Często widzę nie prawidłowo zaparkowanego złotego VW na Jagiellońskiej… jak ktoś potrafi połączyć kropki ten się dowie kto się wozi…

  3. To nie donosicielstwo to wspaniała obywatelska postawa. Takim obywatelom i obywatelkom policja (czyli publiczni służący) powinni ich po rękach całować będąc na kolanach przed tak wspaniałymi obywatelami i obywatelkami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.