Jak to ze „Skyy” pubem było?

Sprawa pubu „Skyy”, którą na początku roku żyło ponad 5 tysięcy piotrkowian, w tym władze miasta z prezydentem Chojniakiem na czele i wiceprzewodniczącym rady miasta Brylskim, zdążyła przyschnąć. Emocje opadły. Dlatego właśnie teraz do niej wracamy.

Dla przypomnienia, w skrócie, o co chodziło. Na ul. Rycerskiej znajduje się popularna knajpa, która w letnie miesiące poszerza się o ogródek gastronomiczny. Działalność pubu jest prowadzona do późnych godzin wieczornych. Hałas dobiegający z dołu przeszkadza mieszkającej nad lokalem starszej kobiecie, co dziwić nie może, bo w nocy do lokalu nie przychodzą przecież ani matki z dziećmi, ani zakonnice z pobliskiego kościoła.

Rodzi się konflikt między lokatorką kamienicy, a właścicielem gastronomicznego przybytku. Trwa lata. Często zdarzają się interwencje policji, które kończą się najczęściej pouczeniami. Starsza kobieta cierpi.

Po kolejnej wizycie mundurowych na właściciela pubu zostaje nałożony mandat karny za zakłócanie ciszy nocnej. Nie zostaje przyjęty. Do sądu trafia wniosek o ukaranie przedsiębiorcy.

Sąd pierwszej instancji przyznaje rację kobiecie, uznaje go winnym popełnionego wykroczenia i wymierza szefowi knajpy grzywnę w wysokości 2000 PLN, ten jednak składa apelację. Sąd Okręgowy podtrzymuje orzeczenie sądu rejonowego, jednak łagodzi karę do nagany.

O wyroku robi się głośno. Sprawa jest precedensowa. W połowie lutego prezydent miasta mgr inż. Krzysztof Chojniak, z zawodu nauczyciel, pisze list do prezydenta RP Komorowskiego, aby ten wystąpił z inicjatywą ustawodawczą, precyzującą pojęcie ciszy nocnej. W Piotrkowie, w ciągu minionych 25 lat nie ma miejsca większa kompromitacja przedstawiciela samorządu (zobacz: > “Chojniak – Słońce Naszego Miasta list pisze do prezydenta RP”).

Chojniakowi i jego współpracownikom nie przychodzi do głowy, aby pokrzywdzonej osobie, zaproponować zadośćuczynienie, nie mówiąc już o innym mieszkaniu, pochodzącym z zasobów gminy, co prawdopodobnie bardzo szybko pozwoliłoby rozwiązać konflikt. Obraz jaki się z tego wyłania jest zatrważający, gdyż brutalnie dowodzi, że jednostka nie może liczyć na pomoc i wsparcie ze strony władz, a „interes” lokalny jest stawiany wyżej niż prawo obowiązujące w Polsce.

Chojniak staje wyraźnie po stronie właściciela pubu i broni go sugerując, jakoby pub był jednym z najbardziej kulturotwórczych miejsc w Piotrkowie, bez którego miasto nie może się obyć. Tego typu infantylne myślenie szybko obraca się przeciwko włodarzowi, bo oznacza, że lokal serwujący obiady, pizzę, piwo i wódkę oraz organizujący kilka razy w roku jazzowe występy, robi więcej dla ożywienia Starego Miasta niż podległe Chojniakowi placówki kultury.

W tym samym czasie wiceprzewodniczący rady miasta Brylski – częsty gość w pubie – deklaruje wystąpienie z inicjatywą uchwałodawczą, mającą na celu przedłużenie ciszy nocnej w okolicach Rynku Trybunalskiego. Ten pomysł jest tak nonsensowny, że zaraz po ochłonięciu, Brylski się z niego wycofuje. Pozostaje niesmak.

Niedługo “Gazeta Trybunalska” publikuje artykuł pt. „Prawna wykładnia błazenady Chojniaka i kilka ważnych zdań skierowanych do mieszkańców Piotrkowa”, w którym przedstawiamy odpowiedź z kancelarii MSWiA na pytania, wystosowane kilka lat temu, w podobnej sprawie, przez grupę parlamentarzystów.

Screen ze strony facebook.com dotyczący wydarzenia związanego z obroną pubu. Kliknij, aby powiększyć.

W drugiej połowie marca w portalu facebook organizują się obrońcy „Skyy’a” i zapowiadają ratowanie lokalu (link do wydarzenia). Na 11 tys. zaproszeń do udziału w akcji zgłasza się ponad 5 tys. osób, głównie młodych. Ludzie zupełnie nie orientują się w szczegółach problemu, wystarcza im plotka, że ktoś zamierza zamknąć ich ulubione miejsce. W wielu komentarzach, nie tylko w facebooku, pojawiają się krzywdzące opinie, a nawet groźby kierowane pod adresem lokatorki kamienicy.

Wkrótce na ul. Rycerskiej, odbywa się demonstracja poparcia dla właściciela lokalu. Przybyli na nią ludzie zaklejają sobie usta taśmą samoprzylepną na znak protestu przeciwko wyrokowi sądu. Dokumentuje to portal „epiotrkow.pl” (> link).

Plakat promujący protest. Repr. Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.

2 czerwca przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie zapada ostateczny wyrok dot. wykroczenia, w którym kara grzywny zostaje złagodzona do nagany.

Żaden z lokalnych portali nie zadał sobie trudu, aby pokazać opinii publicznej, gdzie leży prawda. Lukę tę wypełnia “Gazeta Trybunalska”.

Robimy to w imię elementarnej uczciwości, a także dlatego, żeby zwrócić uwagę mieszkańców Piotrkowa, że nadmierne upieranie się przy swoich racjach, bardzo często okazuje się sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Poza tym staramy się ZAWSZE stawać po stronie słabszych i wyżej cenić sprawiedliwość niż lojalność.

Zamieszczone dokumenty winny być lekturą obowiązkową dla osób, także tych o rozpoznawalnych twarzach, które bez jakiejkolwiek poważniejszej refleksji przyszły 21 marca na ul. Rycerską.

→ Mariusz Baryła

6-7.07.2015

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

• więcej o pubie “Skyy”: > tutaj

• więcej artykułów z cyklu “sprawiedliwość po piotrkowsku”: > tutaj

© materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy „Gazety Trybunalskiej”.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.